Kontaminacja

Patrzę na drożdżowe palce obszywające stary koc
(czułość podczas zwijania nici, jakby trzymał niemowlę,
zdejmując śmietanę z mleka) po raz kolejny,

zmieniam gust. W szafie modlitewnik, lisi pysk na podłodze,
chociaż ich już nie ma: obrazki na ścianach, niby ludzie (matka
w sukience po kimś) przy kuchennym stole — a do niego
dobudowany dom, i święci

składający wizyty. Odwracają uwagę piętką chleba, jajkiem
rozbełtanym w wodzie. Dziadek śni babkę coraz szybciej.
Najpobożniej mydli pędzel do golenia.


z cyklu: dla nas

Wieśniak M
14 grudnia 2015 o 21:58

Zatrzymać potrafisz życia kawał w kadrze/ ( mądrze się mocząc nogi stare w wiadrze);))

zgłoś

supełek.z.mgnień
15 grudnia 2015 o 12:40

Heh ;)

zgłoś

bosonoga - Gabriela Bartnicka
14 grudnia 2015 o 22:24

Masz niewątpliwie...talent :)

zgłoś

supełek.z.mgnień
15 grudnia 2015 o 12:41

Jakieś podobno mam. ;)

zgłoś

byłem...
14 grudnia 2015 o 23:16

"Dziadek śni babkę coraz szybciej" - całość piękna ale ten cytat zostanie ze mną do końca..

zgłoś

supełek.z.mgnień
15 grudnia 2015 o 12:41

Dziękuję.

zgłoś

Marzena Przekwas-Siemiątkowska
15 grudnia 2015 o 10:16

w punkt! jak ja lubię takie wiersze!

zgłoś

supełek.z.mgnień
15 grudnia 2015 o 12:41

Dziękuję.

zgłoś

Nevly
15 grudnia 2015 o 13:02

dziękuję... :)))

zgłoś

supełek.z.mgnień
15 grudnia 2015 o 14:02

Za co?

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się