17 września 2016

poezja

supełek.z.mgnień
supełek.z.mgnień

Komuś ucieka czarny balonik

Przeglądam stare fotografie: sepiowe futro matki czekającej
na poranny autobus. Ojciec, niby stary poeata patrzy na rower,
i jeśli świat się w nim rozpada, w całym blasku śniegu,

zniknąłby gdyby ją objął. Obraz rdzawi palce, zdusza świece,
jak kości z resztkami mięsa. Muchy

krążą nad głowami pstrągów, niczym rozmodlone tłumy.
Okoliczne dzieci wyglądają, jakby próbowały ich ocalić,
sikając na przejeżdżające pociągi.

bosonoga - Gabriela Bartnicka
18 września 2016 o 09:06

Zobaczyłam. Ostre obrazowanie, chwilami wręcz trupistyczne. Chyba nie przełknę śniadanka., ale punkcik zostawiam i pozdrawiam :)

zgłoś

supełek.z.mgnień
18 września 2016 o 11:46

Hmm, a to tylko chwila podczas przeglądania zdjęć. ;) Dziękuję za ślad Bosa.

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się