3 października 2015

poezja

supełek.z.mgnień
supełek.z.mgnień

Rozgnieżdżenie

Twoje noce niby mężczyźni znikający na pokuszenie. Wyliniałe
laleczki w zapomnianych witrynach: ktoś odłożył im głowy na kolana
by nie powtarzały naszych ruchów. Moje są

kobietą w peruce, komarem pełnym twojej krwi, (dlatego
na widowni nie ma dzieci). A wszystko przez próby opowiedzenia ciał
pociętych drzewami — wiatr wyrywa z nas echo — stada wróbli
ciągną za sobą uwite gałęzie, które znaliśmy z dotyku. Kwiaty gorączkują
w oknie, piasek podrywa drogę.

Szkoda, że nią nie jestem. Krótką trawą, suką
której ktoś wytargał kamień z pyska.

alt art
3 października 2015 o 12:58

na widowni przecie same dzieci; nasze dziwne dzieci..

zgłoś

supełek.z.mgnień
3 października 2015 o 13:01

wszystko się zmienia [ale pamiętam alt]

zgłoś

jeśli tylko
3 października 2015 o 15:14

"znikający na pokuszenie" tak..

zgłoś

supełek.z.mgnień
3 października 2015 o 18:09

Ano. Dziękuję za słowo, jeśli tylko.

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się