14 december 2015

poetry

supełek.z.mgnień
supełek.z.mgnień

Kontaminacja

Patrzę na drożdżowe palce obszywające stary koc
(czułość podczas zwijania nici, jakby trzymał niemowlę,
zdejmując śmietanę z mleka) po raz kolejny,

zmieniam gust. W szafie modlitewnik, lisi pysk na podłodze,
chociaż ich już nie ma: obrazki na ścianach, niby ludzie (matka
w sukience po kimś) przy kuchennym stole — a do niego
dobudowany dom, i święci

składający wizyty. Odwracają uwagę piętką chleba, jajkiem
rozbełtanym w wodzie. Dziadek śni babkę coraz szybciej.
Najpobożniej mydli pędzel do golenia.


z cyklu: dla nas

Wieśniak M
14 december 2015 at 21:58

Zatrzymać potrafisz życia kawał w kadrze/ ( mądrze się mocząc nogi stare w wiadrze);))

report

supełek.z.mgnień
15 december 2015 at 12:40

Heh ;)

report

bosonoga - Gabriela Bartnicka
14 december 2015 at 22:24

Masz niewątpliwie...talent :)

report

supełek.z.mgnień
15 december 2015 at 12:41

Jakieś podobno mam. ;)

report

byłem...
14 december 2015 at 23:16

"Dziadek śni babkę coraz szybciej" - całość piękna ale ten cytat zostanie ze mną do końca..

report

supełek.z.mgnień
15 december 2015 at 12:41

Dziękuję.

report

Marzena Przekwas-Siemiątkowska
15 december 2015 at 10:16

w punkt! jak ja lubię takie wiersze!

report

supełek.z.mgnień
15 december 2015 at 12:41

Dziękuję.

report

Nevly
15 december 2015 at 13:02

dziękuję... :)))

report

supełek.z.mgnień
15 december 2015 at 14:02

Za co?

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register