Patrzę na drożdżowe palce obszywające stary koc
(czułość podczas zwijania nici, jakby trzymał niemowlę,
zdejmując śmietanę z mleka) po raz kolejny,
zmieniam gust. W szafie modlitewnik, lisi pysk na podłodze,
chociaż ich już nie ma: obrazki na ścianach, niby ludzie (matka
w sukience po kimś) przy kuchennym stole — a do niego
dobudowany dom, i święci
składający wizyty. Odwracają uwagę piętką chleba, jajkiem
rozbełtanym w wodzie. Dziadek śni babkę coraz szybciej.
Najpobożniej mydli pędzel do golenia.
z cyklu: dla nas
Zatrzymać potrafisz życia kawał w kadrze/ ( mądrze się mocząc nogi stare w wiadrze);))
report
Heh ;)
report
Masz niewątpliwie...talent :)
report
Jakieś podobno mam. ;)
report
"Dziadek śni babkę coraz szybciej" - całość piękna ale ten cytat zostanie ze mną do końca..
report
Dziękuję.
report
w punkt! jak ja lubię takie wiersze!
report
Dziękuję.
report
dziękuję... :)))
report
Za co?
report