30 października 2015

poezja

supełek.z.mgnień
supełek.z.mgnień

Pamiętam słowa, chociaż zapomniałam dźwięki głosów

Podobno najlepiej się nie urodzić, jednak kiedy zaczyna kpić
z wiązek kości, tydzień dogania miesiąc, a oni obkruszają
niezapisywalne fale przyboju (koronkowe ręce na łóżku). Ten,

i tamten świat, wycieńczenia świtów, co ich nie dostrzegamy
na jawie. Kto by im błogosławił, że nie mają dzieci, które mogłyby
za nas wybierać gęstą zupę z proszku, strugać chleb. W tle
świąteczne zdjęcia, jakby urosły kosztem ciał. Wdychają cudze

doraźności, wielokrotne twarze kobiet. Nic,
czego można się uchwycić. (Śmierć jest tym,
kogo przed nią udajemy).

alt art
30 października 2015 o 13:25

to chiba nie ta zupa, co kapała na ceratę..

zgłoś

supełek.z.mgnień
30 października 2015 o 14:48

Zdecydowanie.

zgłoś

xyz
30 października 2015 o 22:35

śmierć krąży nad miastami i wsiami, zagląda przez okna i wybiera z kim zje ostatnią kolację z proszku powstałeś

zgłoś

supełek.z.mgnień
1 listopada 2015 o 20:58

Tak.

zgłoś

deRuda
1 listopada 2015 o 22:10

coś w tym jest, coś w tym jest

zgłoś

supełek.z.mgnień
1 listopada 2015 o 22:17

Chciałabym [i jednocześnie, nie.]

zgłoś

deRuda
1 listopada 2015 o 22:25

ano właśnie, chyba mam podobnie :)

zgłoś

supełek.z.mgnień
2 listopada 2015 o 13:45

Chyba wiem.

zgłoś

mua
2 listopada 2015 o 09:00

to w ostatnim nawiasie .... kupuję ;)) ( bo tylko to rozumiem heheh ) .... reszta to bujda ;)))

zgłoś

supełek.z.mgnień
2 listopada 2015 o 13:46

Bardzo możliwe.

zgłoś

mua
2 listopada 2015 o 13:53

ja tak uważam ;)) a to hasło z nawiasu dodałem sobie do zakładki " zmiana paradygmatu" ;)) coby se pamiętać heheh

zgłoś

supełek.z.mgnień
2 listopada 2015 o 14:22

Zapamiętam. ;)

zgłoś

bosonoga - Gabriela Bartnicka
2 listopada 2015 o 18:22

„podobno najlepiej się nie urodzić” – często się nad tym zastanawiam. W połączeniu z „kto by im błogosławił, że nie mają dzieci, które mogłyby za nas wybierać gęstą zupę z proszku, strugać chleb”- skłania do refleksji. Puenta – hmm… A jeśli udajemy chojraka, to śmierć też jest chojrakiem? Skłoniłaś moją wyobraźnię do niezłej gimnastyki :) Pozdrawiam :)

zgłoś

supełek.z.mgnień
4 listopada 2015 o 18:21

Jeśli skłoniłam, to chyba dobrze? Co do puenty, to nie do końca tak. Czasami lepiej robić ''dobrą minę, do złej gry''. Dziękuję za poczytanie i ślad, Bosa. Pozdrawiam. :)

zgłoś

Teresa
4 listopada 2015 o 16:16

Nic nie jest uchwytne, a każdy dzień lotny jak puch.

zgłoś

supełek.z.mgnień
4 listopada 2015 o 18:22

Tak, coś w tym jest, Tereso.

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się