1 kwietnia 2015
Mokre trawy poją ziemię
Chwila milczenia, tak cielesna jak strzępek starego płótna,
który tu wcześniej nie powiewał — postronek deszczu —
albo wapienny kamień, pokrywający ciało naszego ostatniego psa.
Wtedy światło za kościołem zdawało się nienasycone, niby dziób sowy
wypatrującej wypluwki. Z dala od świata wiatr rozwiewał siano,
niezebrane w wiązki gubiło pola, tworząc sploty słów. Sekwencje
nic nie wartych drżeń, które przy zabójczej liczbie kombinacji
wiele potrafią zastąpić. Aż niknął widok,
aż zniknęło wszystko co w nim umarło.
14 marca 2026
Jaga
14 marca 2026
violetta
14 marca 2026
dobrosław77
13 marca 2026
wiesiek
13 marca 2026
sam53
12 marca 2026
wiesiek
12 marca 2026
Weronika
12 marca 2026
sam53
11 marca 2026
Jaga
11 marca 2026
Jaga