Kocie łby, po których chodzimy
boso, w takt wycia wiatru.
Czule, czule.
Szkic nagich oczu — osypuje się
pomięta łąka, zawstydzona
i winna.
Za chwilę żeliwne niebo wyczerpie
szczegóły cielesności.
Obcość, obcość.
Kocie łby, po których chodzimy
boso, w takt wycia wiatru.
Czule, czule.
Szkic nagich oczu — osypuje się
pomięta łąka, zawstydzona
i winna.
Za chwilę żeliwne niebo wyczerpie
szczegóły cielesności.
Obcość, obcość.
jeżeli zawstydzona, to już niewinna..
zgłoś
ech
zgłoś
łaka - literóweczka..
zgłoś
niebo bywa i żużlowe..
zgłoś
Yhm, bywa.
zgłoś
Hej, światełko, podwieszę Ci coś :)..
zgłoś
:)
zgłoś