
Yaro, 24 stycznia 2026
gdy przyjdzie podstępnie zły czas i zabierze wolność
kamienie przemówią by zbudzić nas
by powstać i walczyć
bo walka w nas się rodzi i śmierć nie znaczy drogi
walczę nie po to by zginąć bez imienia
walczę by pokonać strach którym zarażasz
wstaję gdy upadam wzbijam się jak Orzeł
uderzam najmocniej zadaję ból
jesteś gotowy czy jesteś daleko i straszysz
wrogu mój uciekaj
pochwal się porażką
powiedz że nie masz chęci
walczyć z maszyną
która broni rodziny
szanuje zasady
sam53, 24 stycznia 2026
Spójrz na zegar - czas wiosny się zbliża
sople lodu marnieją pod dachem
wiatr zawiewa z zachodu odwilżą
a i zaspy z dnia na dzień mniej w zaspie
sen prawdziwy już z zimą odpłynął
noc z szarością buszuje po płotach
gdybyś wodę zamienił znów w wino
recepturę pozwolił mi poznać
ja się wierszem wiosennym odwdzięczę
wiesz jak wino z poezją mnie kręci
gdy dwa słowa - na zdrowie - na szczęście
w metaforze potrafię przepędzić
Bezka, 24 stycznia 2026
jak odnaleźć miękkie słowa
łabędzi puch by otulić
ramiona
otwierasz teraz jeszcze szerzej
aż powietrze błękitnieje
anielski spokój
i najczystsza miłość
wzajemna od bliskich
niechaj zasieje się pod jabłonią
- ulubionym miejscem -
gdzie snułeś plany i nadzieje
dzieliłeś wiedzę z radością
szanując każdego człowieka
teraz strumień świadomości
niech oświeca duszę
której choćby najmniejsza drobinka
w każdym z kochających Ciebie
zostanie na zawsze
bo wrosłeś głęboko
w serca
wijąc misterne gniazda
Przędąc słowem, 24 stycznia 2026
Przechodniu, posłysz — z poezją porósł;
rozważał życie(m) — streszczając, skracał;
exodus wcielił — z goryczą, piołun;
pomnażał bólem — rodzajem maczał.
Korowód słowem — w niebiosa powlókł;
wspomagał anioł — spuściznę składał;
potomnym, z deszczem — talentem okrył;
donośnym wersem — żywotem skończył.
violetta, 23 stycznia 2026
niezapomniane sny musnęłabym
tuszem rzęs z szafirków
tętnię życiem azalią
amarantową szminką w usta
dałabym moc pocałunków
sam53, 21 stycznia 2026
poczułem uśmiech w roztańczonych myślach
wyśnioną radość zebraną w półsłowie
która na ustach wiosną już zakwitła
wśród pierwszych kwiatów i słonecznych objęć
była jak światło rozpalone w sercu
które od świtu rozzłaca dzień w trzcinach
dotyk twej dłoni - każde słowo w wierszu
jak pocałunek - w słońcu go zatrzymaj
zapisz na wargach jednym słowem - zanim
sklei nam usta jeszcze przed śniadaniem
choćby na chwilę - ile ich przed nami
niech w siódmym niebie na zawsze zostanie
Regulamin | Polityka prywatności | Kontakt
Copyright © 2010 truml.com, korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu.
24 stycznia 2026
Yaro
24 stycznia 2026
sam53
24 stycznia 2026
wiesiek
24 stycznia 2026
Bezka
24 stycznia 2026
Przędąc słowem
24 stycznia 2026
dobrosław77
23 stycznia 2026
violetta
23 stycznia 2026
wiesiek
23 stycznia 2026
Jaga
23 stycznia 2026
ais