poezja

poezja
violetta

violetta, 29 listopada 2025

Błysk

marzyć o chłodzących kwiatach na ciele
zanurzyć się bezwiednie w tobie i wodzie
dać się oplątać wężowi z piękną intensywnością
rozłożyć ręce jak ważka w rytm delikatnego wiatru


liczba komentarzy: 0 | punkty: 2 | szczegóły

Belamonte/Senograsta

Belamonte/Senograsta, 29 listopada 2025

Żona

coś wyrywa się ze mnie na przekór lękowi
więcej wina bliskości rzek w dalekim kraju
przyjaznych dłoni odpoczywających na ramieniu
zaproszeń jak rozpięte żagle
gałęzi dających schronienie wśród towarzyskich owoców

toczyłem rozmowę z muszlą rakiem i antycznym tronem
wiatr podszeptywał mi słowa modlitwy
znalazłem na skraju pola pustą trumnę
skostniałą z zimna niewidomą żonę

przyszedł do mnie katar i stary przyjaciel
w niebie w tej chwili trwa bitwa aniołów
strzępy piór dotknęły mi czoła
ręką anioła

sokół to ptak cnotliwy i szorstki
rzuca się na węże i nie daje zasnąć
szuka winy szuka winy
wiecznie głodne ptaszysko


liczba komentarzy: 3 | punkty: 1 | szczegóły

sam53

sam53, 28 listopada 2025

listopad w kolorze

spacer z księżycem nad głową
z drzewami które od lat nigdzie nie chodzą
gdy późna jesień w srebrnym połysku szadzi
w pajęczynach zwieszonych mrozem na jałowcach
z trzeszczącym mchem pod butami

z myślą przy tobie
której pozwalam dojrzeć do ciemności
do sterylnej ciszy przekłamanej trzaskiem suchej gałęzi
z marzeniami splecionymi bezbożnie w nasze tet-a tet
gdy poddajemy się sobie bezwolnie
wpisani w ten sam wers wiersza

powiedz mi jeszcze
dobranoc dobranoc dobranoc
i niech wiatr rozwiewa twoje włosy


liczba komentarzy: 0 | punkty: 1 | szczegóły

sam53

sam53, 28 listopada 2025

heterochromia iridis

to miłe że idziemy w tę samą stronę
że deszcz pada a my bez parasola

to miłe pod jednym płaszczem
omijać kałuże na chodniku
i włos w ustach nie przeszkadza
i to co ma zamiar się przydarzyć

nawet jakbyśmy zostali nadzy
sami dla siebie
jak dwa serca


liczba komentarzy: 0 | punkty: 3 | szczegóły

sam53

sam53, 28 listopada 2025

wybrane z pozszywanych marzeń (wiersz drugi)

zbieg okoliczności

tych dwoje z wczorajszej fotografii pod wierszem
dzisiaj mijałem na ulicy
byli tak zapatrzeni w siebie
że nie zauważyli poety

zostawiłem im swoją miłość


liczba komentarzy: 0 | punkty: 2 | szczegóły

sam53

sam53, 28 listopada 2025

wybrane z pozszywanych marzeń (wiersz pierwszy

świta

słońce gramoli się po gałęziach
dziwaczek zamyka się w kwiatach
pachniesz porankiem

lubię gdy zostawiasz wilgoć
na ustach


liczba komentarzy: 0 | punkty: 2 | szczegóły

Arsis

Arsis, 28 listopada 2025

Faeries...

Kocham. Tak, to prawda. Tak mi jakoś. I tak jakoś za oknami tęsknie wieje wiatr.
Nie ma cię.

Jesteś?

Spójrz, właśnie podążam ścieżkami myśli, idąc wolno,
jakby aleją w parku pewnej przeszłej jesieni.

Wiatr jest wokół, ten szum,
co wnika w czaszkę.
Ten chorobliwy przesyt nicości,
której zimne dłonie obejmują moją twarz.

Przytulam się
do niczego.

Lecz, kiedy śnię…

Wiesz, tutaj jest wieczna wiosna. I maj. Ten maj jedyny.
Ten maj, który wciąż pachnie zielenią liści
i traw po niedawnym deszczu. Ten maj mój jedyny…
I te pyłki przelatujące wokół. Przede mną. Wszędzie…

Byłaś tu. Pamiętam.

Stałaś w cieniu tego rozłożystego drzewa.
(Chyba dębu. Nie pamiętam)
Obejmował cię ramionami. Zamarłem, kiedy wstrząsnęła mną zazdrość.
I takie ukłucie w sercu przeszło na wskroś. Przeszedł przez całe ciało prąd niepewności i trwogi.

Zacisnąłem mocno powieki…

Otworzyłem powoli.

Byłaś tam.
I byłaś w wirującej aureoli białych dmuchawców.
Dostępowałem wniebowstąpienia
unoszony w przestwór przesyconego wonią kwiatów powietrza.

Byłaś tam, stojąc do mnie
twarzą i w zamyśleniu.
Tęsknie przechylając głowę,
jakby w oczekiwaniu na pocałunek.

Twoje włosy czarne
poplątał wiatr.

Zasłonił oczy.

Odgarnęłaś je
nieśpiesznie dłonią.

Te kosmyki niesforne…

I wtedy spojrzałaś na mnie.
W twoich oczach szły polami poranne mgły a drobne kropelki osiadały źdźbła,
płatki kwiatów, pajęczynę drżącą, subtelną… Srebrny naszyjnik z kryształowych korali…

I dostrzegłem twój
uśmiech lekki, prawie niezauważalny.

A jednak
tam był!
Twój uśmiech…

Żwirową alejką biegły dzieci.

Ich wesoły krzyk, ich świergot.
Ich trzepot maleńkich rączek,
jakby skrzydełek maleńkich motyli.

Pełno ich tu było. Wszędzie…

Otaczały nas coraz bardziej.
I bardziej.

Nie. To nie były dzieci.
To były owady, tylko podobne na pierwszy rzut oka do ludzkich istot.
Otaczały nas w coraz bardziej szalonym locie z cichym furczeniem przezroczystych skrzydeł.

Faeries… Skrzydlate istoty. Wróżki tajemne.

Drgnęłaś, szybując lekko w powietrzu.
Zbliżaliśmy się do siebie.
I mimo że było pomiędzy nami
jeszcze mnóstwo przestrzeni,
to byliśmy już na wyciągnięcie ręki.

Na grubość kartki papieru, źdźbła trawy. Na dotyk...

I byliśmy
już.
W sobie.

Z ust twoich spijałem chciwie nektar słodyczy,
który błyszczał i olśniewał do nieskończoności żaru. Aż do zagubienia…

Tak. Jesteśmy zagubieni.

Próbujemy uciekać,
lecz te ucieczki
kończą się zazwyczaj
w tym samym miejscu oczekiwania.

Ono wraca jak bumerang.
W każdym momencie. w każdej chwili zamyślenia…

(Włodzimierz Zastawniak, 2025-11-28)

***

https://www.youtube.com/watch?v=SiV8qQvhNSo


liczba komentarzy: 0 | punkty: 2 | szczegóły

violetta

violetta, 28 listopada 2025

Piękność

moja bielizna z białymi bratkami
ze srebrzystą listkową koronką
zimą tęskniąca do jej wdzięku
chcę kontrastować z czarną plażą


liczba komentarzy: 5 | punkty: 4 | szczegóły

drachma

drachma, 27 listopada 2025

Listopadowa otchłań

jest ciemno
jakbym mieszkał w trumnie
czterech ścian domu
w którym słucham podcastu
z przełomu lat
o człowieku roku tygodnika Time
kiedy w ciemnym pokoju
spogląda się w otchłań
ona również patrzy na ciebie
i wciąga w obłęd

człowiek znikąd zabłysnął
przeszedł kręgi piekieł
poznał gorzki smak bezdomności
szlifował doskonałość kształtu
i wstrzemięźliwości
mógł w parku Schönbrunn
spotkać przypadkiem
swoje alter ego
bojownika walki z potworami
przyszłorocznego
człowieka roku


liczba komentarzy: 3 | punkty: 3 | szczegóły

sam53

sam53, 26 listopada 2025

wybrane z pozszywanych marzeń (wiersz ósmy)

taniec

spójrz tak jakbyś chciała powiedzieć
weź mnie
uśmiechnij się całą sobą
w tangu serca grają jednym rytmem

tańcz!


liczba komentarzy: 2 | punkty: 3 | szczegóły


10 - 30 - 100  

Regulamin | Polityka prywatności | Kontakt

Copyright © 2010 truml.com, korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu.


kontakt z redakcją






Zgłoś nadużycie

W pierwszej kolejności proszę rozważyć możliwość zablokowania konkretnego użytkownika za pomocą ikony ,
szczególnie w przypadku subiektywnej oceny sytuacji. Blokada dotyczyć będzie jedynie komentarzy pod własnymi pracami.
Globalne zgłoszenie uwzględniane będzie jedynie w przypadku oczywistego naruszenia regulaminu lub prawa,
o czym będzie decydowała administracja, bez konieczności informowania o swojej decyzji.

Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. zarejestruj się

Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.    Polityka Prywatności   
ROZUMIEM
1