22 września 2015

poezja

supełek.z.mgnień
supełek.z.mgnień

Usłyszeć, że się jest

Podwójne szyby nie chroniły, dlatego Anna od zawsze bała się wsi
zamurowanej domami, śmierci, zwłaszcza kiedy zauważała ją
wśród niemych, w lisie czuwającym na zewnątrz, gdy dorastał
ktoś obcy — syn o lękliwych oczach.

Po latach na tabletkach, wszędzie nagusieńkie jabłonie, w poszukiwaniu
formy pozwalającej im mówić. Nawet najkrótsze gałęzie niby figurki świętych,
łagodniały w trawie, obmywając stopy deszczówką: to jakby nadepnąć
włosy dziecka, uparte mrówki sypiące kopiec z dłoni. Później kolejno
ciemniały, i gasły, gasły jak upragniony
głód, zresztą i tak nie czuła różnicy.

Ludzie dziali się za drzwiami, gęstniał cmentarz
— wiem, że rzucasz cień, powiedziała. (I oby,
to nie miało końca).

alt art
22 września 2015 o 13:31

tyle spraw zabrał, mój złoty panie; my nas nam nas nami nas my; ona nigdy tego się nie dowie..

zgłoś

xyz
22 września 2015 o 13:42

my tu jeszcze wrócimy

zgłoś

supełek.z.mgnień
22 września 2015 o 15:39

wróćcie.

zgłoś

Ania Ostrowska
22 września 2015 o 14:39

czy bliskość "jakby czekały" i "jakby nadepnąć" jest zamierzona?

zgłoś

supełek.z.mgnień
22 września 2015 o 15:39

Oczywiście nie była. Dziękuję. :)

zgłoś

Teresa Tomys
22 września 2015 o 15:51

"ludzie dziali się" - ciekawe, a cały tekst trochę mrozi...

zgłoś

supełek.z.mgnień
23 września 2015 o 16:09

Taki cykl, Tereso. Dziękuję za ślad.

zgłoś

bosonoga - Gabriela Bartnicka
23 września 2015 o 19:41

Czytam z zainteresowaniem, w wolnej chwili spróbuję ogarnąć cały cykl z Anną.

zgłoś

supełek.z.mgnień
24 września 2015 o 15:25

Na Trumlu nie ma całego cyklu, co nie zmienia faktu, że dobrze wiedzieć, że zaglądasz, czytasz. Dziękuję.

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się