18 października 2016

poezja

supełek.z.mgnień
supełek.z.mgnień

Z dnia na dzień

Drobniejesz. Tak sobie wyobrażam
dzieci bez imion. Unieruchomione
owady, na drzwiczkach wirującej pralki.

jeśli tylko
18 października 2016 o 22:31

starzy też drobnieją, dobre słowo

zgłoś

supełek.z.mgnień
18 października 2016 o 22:46

Na pewno (i sporo o tym wiem). Jednak tutaj o inny kontekst chodzi(ło), więc są dzieci. Dziękuję za ślad.

zgłoś

Ania Ostrowska
19 października 2016 o 07:06

skojarzenia, jakie wywołuje we mnie ten wiersz, to lament nad utratą tożsamości, uwięzieniem w obezwładniającym wirze zdarzeń/obowiązków/ludzi/przypadków, wewnętrznym przyzwoleniem na karlenie duszy. I na nic mądrości filozofów.

zgłoś

supełek.z.mgnień
23 października 2016 o 09:56

Dziękuję za przystanięcie, i ślad pod wierszem. Zawsze (mimo, że czasami miałyśmy odmienne zdania) lubiłam Twoje odczytywania. Pozdrawiam.

zgłoś

Ustinja21
19 października 2016 o 11:29

Dobre. I smutne, bo prawdziwe.

zgłoś

supełek.z.mgnień
23 października 2016 o 09:56

Dziękuję.

zgłoś

bosonoga - Gabriela Bartnicka
20 października 2016 o 19:32

Trudno przejść obojętnie obok tego wiersza :(

zgłoś

supełek.z.mgnień
23 października 2016 o 09:56

Dziękuję Bosa.

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się