przemijalność — czyli nie jestem panią własnych słów

dzieci nienoszone na biodrze są jak niepewnie wijąca droga
wciąż widzę ją w snach klei się do stóp ale nie nabiera
wyrazistości jakby nie potrzebowała reszty mojego życia

klęcząca staruszka cały czas marzy o cudzie i jednocześnie
spodziewa się katastrofy a tyle z tego ile ze śmiechu
niewypowiedzianych słów z których wyjmuję rąbek miłości
łagodzę wzrokiem jakbym sama była dzieckiem powstałym
ze skóry jej piersi z wiszących woreczków nasion wciśniętych
między ramiona niby przehandlowane koty

pojawiają się nowe obrazy wiatr skrobie po smołowej papie
szukając zacieków z chleba z tętnic stamtąd błogosławiony
układa się w morze albo na odwrotnej stronie zdjęcia
rozmazuje datę i krzyż w dłoniach

alt art
5 grudnia 2015 o 16:31

czemu dzisiaj trzeszczą drewniane nieużywane od lat schody; może podnieśmy ten nieważki problem; i znów będziemy nadzy..

zgłoś

supełek.z.mgnień
5 grudnia 2015 o 16:37

Hm, dziwne. Dzisiaj zaczęłam pisać tekst, w którym znaczącą rolę odgrywają właśnie takie schody. Wiedziałeś?

zgłoś

alt art
5 grudnia 2015 o 16:38

nie wiedziałem tylko widziałem..

zgłoś

supełek.z.mgnień
5 grudnia 2015 o 16:46

Poczułam się bezpieczniej.

zgłoś

Ania Ostrowska
5 grudnia 2015 o 16:39

wiesz, ten wiersz sprawia wrażenie, że jest zbudowany na "jak" i "jakby" - to nie jest zarzut tylko obserwacja

zgłoś

supełek.z.mgnień
5 grudnia 2015 o 16:44

Na szczęście jest w nim również treść. W każdym razie, ja ją dostrzegam. ''Jaki'' są, owszem, ale nie tylko.

zgłoś

Ania Ostrowska
5 grudnia 2015 o 16:45

pewnie, przecież nikt nie mówi, że nie ma

zgłoś

Ania Ostrowska
5 grudnia 2015 o 16:45

treści

zgłoś

supełek.z.mgnień
5 grudnia 2015 o 16:49

''Jest zbudowany'', sprawia, że od razu pojawia się we mnie bunt [nie ten zły, tylko twórczy ;)], i mam ochotę bronić treść. Tak czy inaczej, dziękuję za słowa, ponieważ jak najbardziej masz rację.

zgłoś

Ania Ostrowska
5 grudnia 2015 o 17:35

dlatego na wstępie zastrzegłam się, że to nie zarzut. Pozdrawiam :)

zgłoś

supełek.z.mgnień
7 grudnia 2015 o 10:03

I ja pozdrawiam. :)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się