Rozgnieżdżenie

Twoje noce niby mężczyźni znikający na pokuszenie. Wyliniałe
laleczki w zapomnianych witrynach: ktoś odłożył im głowy na kolana
by nie powtarzały naszych ruchów. Moje są

kobietą w peruce, komarem pełnym twojej krwi, (dlatego
na widowni nie ma dzieci). A wszystko przez próby opowiedzenia ciał
pociętych drzewami — wiatr wyrywa z nas echo — stada wróbli
ciągną za sobą uwite gałęzie, które znaliśmy z dotyku. Kwiaty gorączkują
w oknie, piasek podrywa drogę.

Szkoda, że nią nie jestem. Krótką trawą, suką
której ktoś wytargał kamień z pyska.

alt art
3 october 2015 at 12:58

na widowni przecie same dzieci; nasze dziwne dzieci..

report

supełek.z.mgnień
3 october 2015 at 13:01

wszystko się zmienia [ale pamiętam alt]

report

jeśli tylko
3 october 2015 at 15:14

"znikający na pokuszenie" tak..

report

supełek.z.mgnień
3 october 2015 at 18:09

Ano. Dziękuję za słowo, jeśli tylko.

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register