nic się nie martw przecież wiesz
wolę jezioro przepłynąć niż obejść
znalazłam sposób żeby być razem
po śmierci zostaniesz rekinem ja lampetrą
nie będzie bolało
wpadłeś po uszy raniuszku
pamiętasz jesień z naręczem chryzantem do salonu
czym prędzej chciałeś zakończyć powitanie
w łóżku lubisz wylegiwać się do południa
nadeszła zima wyjątkowo upalna
jak na ten czas przystało
wielokrotnie płonął krzew jaśminu
za oknem wysypał się śniegowy puch
nocą uważniej dotykałeś lodu
narzekanie masz we krwi
/ chociaż nigdy nie używałam zakazanych słów
serce miłość lustro i dusza zawsze pod kluczem /
wszystko zbyt długie i dodatki z czapy
do znudzenia
zaczęłam nosić krótkie spódniczki
przy tobie zawsze nago
sąsiedzi przywykli szepczą czasami na uszko
znowu przyjechał w odwiedziny
zimowa dziewczyna kruszy sople
u ciebie w nieskończoność kręci się czternasty marca
z zacnym jubilatem (Albertem E) popijamy absynt
wybacz (ja)nie mogę codziennie rzygać tęczą
konsekwentnie poprowadzony - duży, fajny
zgłoś
autorka mAlutka - ale stara się być fajną:)
zgłoś
zgadza się, nie można codziennie, bo nawet tęcza się znudzi :)))
zgłoś
boję się przesłodzonych :) hej
zgłoś
czytalam juz to Alutko...lampetra jest nie do wyjecia:) mam nadzieje ze Janusz ja wylapal :)
zgłoś
Szelko - On chyba bardziej się nadaje na lampertę :) taki miły minóg:)
zgłoś
Alutko, to wiersz dla mnie zabieram i idę na fejsa Cię zaprosić. zalubiam permanentnie, całą w przyległościami :* przepiękny wiersz.
zgłoś
zapraszam - napisz że Ty to Magdala - proszę :)
zgłoś
dało po uszach:))
zgłoś
deco - powiem więcej - po Jan(uszach:)
zgłoś
No, masz. Lampetrą. Nie znałam stworzenia, a ono takie cudne i z urody, i z brzmień, takich trochę JotJotowych, czyli z wariacko ładną dyscypliną koncentrujących znaczenia. Trochę jak wodniście pośmiertny kontynuant lampucery i inne, równie intrygujące możliwości. Mam jednak nadzieję, że Wierszowa Kobieta nie myśli o sobie "pudernica" albo - jak bodajże u Miłosza - "akwarela". Bo przyszłość wymyśliła nie z tapet, a z ciała:) Dobrego
zgłoś
isso - ile się tej lampetry naszukałam - żeby brzmiała - szantrapa jedna:) wymyśliłam - ot z sufitu spadło ;)
zgłoś
Naszukałaś się, powiadasz. Ale i jak trafnie znalazłaś. Co, powiedzmy sobie szczerze, nie aż tak koniecznie zawsze się w życiu zdarza. Śliczna Szantrapa:) Ani trochę nie straciła z powabów, odkąd byłam tutaj. I w dodatku jedna, aha. Znaczy, jedyna taka;) Pozdrowienie isseńskie
zgłoś
Zabrałem w całości. Podejrzanie mi bliskie te obrazy. Czyżby jakaś uniwersalna wspólnota? Gen, tych "od pisania"? Jeszcze raz dziękuję.
zgłoś
za co? sis?
zgłoś
Za treści niepoślednie, że chciałaś, że mogłem. Wiem, myślisz pewnie: "przecież to tak osobiste", a jednak okazuje się, że nie. Ukłony, mAlutka.
zgłoś
sis - wszystko co piszemy jest osobiste - nawet zmyślonemu - "nieznanego nie wyobrazisz sobie" mawiał Stachura:)
zgłoś
Wiersze to Twoja specyficzna specjalność. Pozdrawiam.
zgłoś
Oj marko - czuję się zaszczycona - Twoją wizytą :)
zgłoś
:)
zgłoś
PS Minogi są pyszne!
zgłoś
smacznego :)
zgłoś
odwiedziny u Ciebie to przyjemność :))
zgłoś
Dario - już się stęskniłam za Tobą :) buź
zgłoś