na ramionach przysiadla szadź
bliżej mi do mrozu
jednak nie wystawiam języka
zmarznięta dziewczynko pozostań do wiosny
przygotowany z pełnym zestawem jesieni
ziąb zacisnął palce chmurnie nad głową
urodzą się nowe pieszczoty
w leśnych źdźbłach
przechodzisz obok studni
dziewczynko z warkoczem gdybyś wiedziała
jak unikać zaplątanych brzegów
zawierzyłam wodzie z ciekawością patrzę co przyniesie
cicho przypływają drobni ludzie
z trosk lepione tratwy
ogrzewam powoli w drżących liściach
południowym wiatrem
pozwól przegonić chmury gromadzone w dłoni
drobnym dreszczem spływają pierwsze krople
dobrze oprzeć się plecami o drzewo
stare i silne jeszcze
głęboko nie zapuszczam korzeni
ciągle w zasięgu dłoni
księżycowy kamień na kamieniu
ależ tu znalazłam dla siebie i o sobie, dzięki Alutko :)
zgłoś
dziękuję
zgłoś
buziak Alutko:))))
zgłoś
jeden?
zgłoś
popłynęłaś :)
zgłoś
tak sobie słodko gaworzyłam
zgłoś
Bardzo ładnie opowiedziałaś, Alutko :)
zgłoś
DZIĘKUJĘ - stałaś się mile widzianym - i stałym gościem - ja mam kłopot - nie potrafię i nie lubię komentować
zgłoś
wspaniała plastyczna opowieść:)
zgłoś
kłaniam się nisko
zgłoś