pościel wydaje się zbyt twarda
przekładam ciężkie ciało z miejsca na miejsce
pod skórą wędrują przebarwienia
nic już nie powiem dopóki nie rozsypie się
zmurszała deska ucieka od wilgoci
zawsze mogłabym spłonąć
tylko żagwie porosły popiołem
pomiędzy zębami drewniany przedmiot
zagryzam - wytrzymać wytrzymać
wytrzymać w ciszy
nie dotykaj mnie - tylko nic nie mów
twoje słowa wyżęte nie znaczą wiele
rozkruszonych gniazd i wypadłych piskląt
we mnie narasta i drażni skowyt
długich nocy zaryglowane wyjścia
w pośpiechu wydłubuję drzazgi
ani kroku dalej
oczy nie reagują na światło
w cieniu odnajduję spokój
w lesie przysiadłam na kłodzie - przeczekam
wiewiórki podchodzą żeby rozgryźć orzech
wiewiórki systematycznie zakopują orzechy/ wzruszona ziemia wydaje wiosną miejsca pochówku...
zgłoś
WM - Ty poeta jesteś ;) BUŹ
zgłoś
Tyle tu smutku i duży problem:)Dobrze że są wiewiórki i te ich ząbki - może rozgryzą:)
zgłoś
wiewiórki są rude albo czarne ;)
zgłoś
za ten też ;)
zgłoś
Tyle tu żalu, samo życie, dlatego ja do motylków uciekam, są miłe
zgłoś
od motyli się zaczęło :) dziękuję
zgłoś
A czarne to już nie wiewiórki
zgłoś
a kto z daleka rozpozna ? Pozdrowczyk
zgłoś
Rafale, Jestem, ezo, anka28 - dziękuję za kciuki ;)
zgłoś