31 października 2011

poezja

Alutka P
Alutka P

odosobnienia

pościel wydaje się zbyt twarda
przekładam ciężkie ciało z miejsca na miejsce
pod skórą wędrują przebarwienia
 
nic już nie powiem dopóki nie rozsypie się
zmurszała deska ucieka od wilgoci
zawsze mogłabym spłonąć
tylko żagwie porosły popiołem
 
pomiędzy zębami drewniany przedmiot
zagryzam - wytrzymać wytrzymać
wytrzymać w ciszy

nie dotykaj mnie - tylko nic nie mów

twoje słowa wyżęte nie znaczą wiele
rozkruszonych gniazd i wypadłych piskląt
we mnie narasta i drażni skowyt
długich nocy zaryglowane wyjścia
w pośpiechu wydłubuję drzazgi

ani kroku dalej
oczy nie reagują na światło
w cieniu odnajduję spokój
 
w lesie przysiadłam na kłodzie - przeczekam
wiewiórki podchodzą żeby rozgryźć orzech

Wieśniak M
31 października 2011 o 12:31

wiewiórki systematycznie zakopują orzechy/ wzruszona ziemia wydaje wiosną miejsca pochówku...

zgłoś

Alutka P
31 października 2011 o 14:33

WM - Ty poeta jesteś ;) BUŹ

zgłoś

An - Anna Awsiukiewicz
31 października 2011 o 12:42

Tyle tu smutku i duży problem:)Dobrze że są wiewiórki i te ich ząbki - może rozgryzą:)

zgłoś

Alutka P
31 października 2011 o 14:40

wiewiórki są rude albo czarne ;)

zgłoś

Alutka P
31 października 2011 o 15:05

za ten też ;)

zgłoś

Leszek
31 października 2011 o 16:13

Tyle tu żalu, samo życie, dlatego ja do motylków uciekam, są miłe

zgłoś

Alutka P
31 października 2011 o 16:14

od motyli się zaczęło :) dziękuję

zgłoś

Leszek
31 października 2011 o 16:13

A czarne to już nie wiewiórki

zgłoś

Alutka P
31 października 2011 o 16:15

a kto z daleka rozpozna ? Pozdrowczyk

zgłoś

Alutka P
2 listopada 2011 o 13:20

Rafale, Jestem, ezo, anka28 - dziękuję za kciuki ;)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się