16 września 2011
poezja
analiza
jestem jak chleb ktoś wydłubuje kęs za kęsem pustka grozi mi palcem za chwilę będę serem pospolitym dziurawcem dojrzeję kiedyś już zaczynam chodzić
Ciekawy:)
zgłoś
dziękuję ;)
podoba mi się. osobiście użyłby zamiast /pustka/, słowa głód
dopóki skórka cała można wlać w nią żur;))))
ślicznie :))
no i rozpłynęłam się (w uśmiechach:)
widocznie chlebek jeszcze ciepły:))))
dodałem oblizany kciuk
chlebek jeszcze ciepły i oblizany kciuk - brzmi prowokująco ;)
to w końcu jesteś jak czy chleb, bo nie wiem jak czytać :))
rey - peelka - "jestem" później "będę" - takie czasy ;):):)
a cud rozmnożenia chleba wciąż się dokonuje :) Twój wiersz jest najlepszym na to dowodem
Aniu - buź
Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się
Ciekawy:)
zgłoś
dziękuję ;)
zgłoś
podoba mi się. osobiście użyłby zamiast /pustka/, słowa głód
zgłoś
dopóki skórka cała można wlać w nią żur;))))
zgłoś
ślicznie :))
zgłoś
no i rozpłynęłam się (w uśmiechach:)
zgłoś
widocznie chlebek jeszcze ciepły:))))
zgłoś
dodałem oblizany kciuk
zgłoś
chlebek jeszcze ciepły i oblizany kciuk - brzmi prowokująco ;)
zgłoś
to w końcu jesteś jak czy chleb, bo nie wiem jak czytać :))
zgłoś
rey - peelka - "jestem" później "będę" - takie czasy ;):):)
zgłoś
a cud rozmnożenia chleba wciąż się dokonuje :) Twój wiersz jest najlepszym na to dowodem
zgłoś
Aniu - buź
zgłoś