rzepy zagnieździły się we włosach
przyjdzie mi ogolić głowę
tylko tak można się pozbyć myśli
coraz mniej bawełnianych
snów zakręconych w kłębek
zwinięta nie oczekuję nowości
w spróchniałych rękach mamrocze czas
od nowa dzień w dzień
zbieram słomiane zapały
mijają
na kwadratowych kołach
karawany podskoczyły
w osmalonych wnętrzach trumny
jeszcze jestem
zbyt dumna żeby się położyć
a ja Ci przemaluję karawany na pomarańczowo, ręce ogrzeję i implantuję uśmiech na grymasem wywinięte usteczka? co? (m)Alutka ? hey
zgłoś
nie będę grymasić -hej
zgłoś
powyrywać myśli z cebulkami:)))
zgłoś
WM -:)
zgłoś
jak kobieta z poezji Cave'a
zgłoś
nazywają mnie tu :)
zgłoś
"oczekujące" precz!
zgłoś
Jak precz to precz !
zgłoś
dziękuję wszystkim
zgłoś
Ładnie tu u Ciebie:)
zgłoś
An - buziaki wielkie
zgłoś