29 czerwca 2013

poezja

Alutka P
Alutka P

pękam (anubias bateri nana)

nie pamiętam jak wplątałam się w pokój
z pianistą do wynajęcia cienie pod oczami
nigdy nie wiem co mierzwi się pod grzywą


pamięć o łagodnej to złudzenie
ściany kawiarni proste równoległe przecinam
pod wodą miarowy oddech
wzrasta apetyt na później zimny
okład mokrego prześcieradła
dla ochłody twój hydrant jakże uliczny
każdy może sięgnąć wilgoci
 
nie patrz na mnie krzywo
nakrapiana we wszystkich odsłonach
appaloosa gorącej krwi
napięta struna dba o ostatni rezonans

supełek.z.mgnień
29 czerwca 2013 o 21:41

dobrze poprowadzony. przerzutnie tworzą siatki wzajemnych relacji. na tak.

zgłoś

Alutka P
30 czerwca 2013 o 10:03

dziękuję, że łagodnie :)

zgłoś

Jaro
30 czerwca 2013 o 20:17

ależ Ty lubisz te ochłody,ale tak poza tym to jest chyba niezły wiersz, wiesz:):)To pozdrawiam ja - odmieniec:)

zgłoś

Alutka P
1 lipca 2013 o 07:07

chyba :) Pozdrowczyk

zgłoś

Jaro
30 czerwca 2013 o 20:18

a i nie pękaj heh:)

zgłoś

Alutka P
2 lipca 2013 o 06:53

postaram się ;)

zgłoś

alt art
2 lipca 2013 o 14:28

nie każdy może sięgnąć..

zgłoś

Alutka P
3 lipca 2013 o 08:01

alciku twój hydrant widać niepubliczny:)

zgłoś

.
12 lipca 2013 o 11:48

nie wiem ale jeśli mogę w pierwszej strofie przeszkadza mi pod i pod - jedno bym zmienił :)

zgłoś

Alutka P
16 lipca 2013 o 14:15

Marcelu - może masz jakiś pomysł - bo ja chiba nie :(

zgłoś

.
16 lipca 2013 o 16:54

możesz przenieś "pod grzywą" do drugiej strofy jako przerzutnia powstanie tez metafora iluzoryczna :)

zgłoś

Alutka P
17 lipca 2013 o 07:04

pisząc myślałam że pod grzywą myśli :) ale nie zmienia to faktu, że dwa razy pod wyłazi ze skóry :)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się