dzień zawsze bardziej znośny
na środku łóżka skulona
krztuszę się lodem
łapczywie dobieram słowa
truskawki porzeczki krew
wszystko czerwone i ciepłe
nocą zakradasz się w szeptach
pomocny
kiedy podchodzi lodowaty błękit
na szybie pazurami drapię jego imię
niewiele potrzebuję liter
stój
wstrzymuję oddech do jutra
przecież zakończy się taniec
pod pergaminową skórą
zaczyna pulsować dzień
pięknie
zgłoś
dziękuję - tyż pięknie;)
zgłoś
super
zgłoś
oj - dziękuję
zgłoś
pozostalo mi tylko slicznie:))))))
zgłoś
Bazylku - buziam serdecznie
zgłoś
aż tak źle w nocy Alu? od teraz już będą coraz krótsze :) Ściskam mocno
zgłoś
oj - gdybyś wiedziała - wiesz?
zgłoś
Aha - Ewelinie też się bardzo spodobał
zgłoś
ucałuj serdecznie
zgłoś
truskawki porzeczki krew wszystko czerwone i ciepłe Ciekawe zdanie. Wiersz z posmakiem, dobry. Pozdrawiam.
zgłoś
wszystko przez ciebie marko:)
zgłoś
dobrze mi jest z twoimi wierszami -one mają duszę a ten tutaj owija się wokół mnie jakby miał ciało ;):))
zgłoś
taki boa dusiciel? buź
zgłoś
:)) pięknie
zgłoś
:) dzięki
zgłoś
Fajny:)
zgłoś
An - fajnie ;)
zgłoś
temperatura barw,temperatura uczuć,prognoza poranka,wspaniale postrzegasz:)
zgłoś
nie ma nic wesołego - hej
zgłoś
Cacy
zgłoś
oczywiście Ty zawsze wywołujesz na mojej buzi uśmiech - dziękuję przyjacielu
zgłoś
ALE PRZECIEŻ RZEŹBĘ NIE MOŻE BOLEĆ i nie bywa na środku - JEDNAK DZIĘKUJE - BARDZO
zgłoś