nikt nie chciał słuchać
rzeczy wiście
nakazałam
z braku poczucia powagi
oczy kapały
szklankami zaczęłam się ślimaczyć
przywołałam do porządku
lirycznie
męża
zawiało szczęśliwie
pozwalam
troszkę pożyć
zachciało się
uśmiechem pielić grządki
złych myśli
zatrułam bałagan
w głowie
zmknęłam coś pozytywnego
z radością
podpisałam zgodę na symbiozę
ze światem
słońca czekam
wychodzi
jak piegi na moją wiosnę
skaczę po dwa szczęścia
wyżej niż
potrafię się cieszyć
do nieba ? ja za Tobą ? będę się poręczy trzymał :) hey
zgłoś
po diabła - do nieba - wiese - jeszcze się tutaj przydasz;)
zgłoś
i śpiewał gelynder blues ;) http://www.youtube.com/watch?v=Id9eTGXs7P0
zgłoś
:)
zgłoś
piękna alutka :) - wieśniaczek- naiwniaczek
zgłoś
ejże ;)
zgłoś
"zmknęłam coś pozytywnego " a nie- zamknęłam ? i jak tu usnąć jak dobre wiersze ludzie piszą ??
zgłoś
z upływem lat - sypiamy coraz mniej ;)
zgłoś
Ciekawie, ale słupkowy zapis powoduje wrażenie jąkania. Sztuczne rwanie wersów zaszkodziło temu utworowi.
zgłoś
Stef, przecież to "schody". ;))) Stąd też taka wyliczankowość - jak stopień po stopniu. ;) Alaczku - mnie przeszkadza tylko jedno - to "rzeczy wiście" - kojarzy się z dowcipem i nie pasuje mi. ;) Buziak :*)
zgłoś
Stef - nie jąkam się - ja tupię - jak poczytasz więcej - zrozumiesz;) Pozdrowczyk
zgłoś