25 września 2011

poezja

Alutka P
Alutka P

z kopyta - pomarańczowe pończochy i gorzka czekolada

już nie przewodzę
połamałeś mi łyko
 teraz nie wiem
gdzie ręce i nogi
za głową
rozglądam się nieporadnie

może wpadniesz

zabrakło słów
dla mnie rozsypane szmery
w sercu kaligrafia

dwie noce niedospane
moje
piersi dopieszczone
dwie twoje

tętent w synkopach
za chwilę wrócisz
na deser
zapomniałeś drugiego śniadania
i listów

ike
25 września 2011 o 21:55

i balsam w kolorze mexico red :) śniadanie zaczeka, nie zając? :) buziol

zgłoś

hossa
26 września 2011 o 08:03

kopyta i tętent;) buźka:) temat nie ginie:)

zgłoś

Alutka P
26 września 2011 o 08:40

wiese - śniadanie może być - z zająca;)

zgłoś

Alutka P
26 września 2011 o 08:41

hosso- z kopyta kulik rwie pończochy;)

zgłoś

Alutka P
26 września 2011 o 08:42

Xymo - śniadanie całkiem dobre;)

zgłoś

Alutka P
26 września 2011 o 08:42

Jarka J pozdrawiam również - trzymaj kciuki - trzymaj:)

zgłoś

RENATA
27 września 2011 o 13:20

pieścioszka .

zgłoś

Alutka P
11 września 2013 o 14:45

Renato - jak szaleć to szaleć - dwie herbaty, proszę :)

zgłoś

alt art
11 września 2013 o 14:48

może..

zgłoś

Alutka P
13 września 2013 o 09:04

może?

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się