już nie trzeba psuć - dzieło dokonane - pillow book
opadły ręce kawałki gałęzi
na żer płomieniom
wystawiłam jęzor
nic już nie powiem jak Levittoux
chociaż kaganek nie wzywa do ciszy
słyszysz ją - czy ją słyszysz
trudno powstrzymać usta i pióro
pieszczotą obejmie wolno i dokładnie
the pillow book
smutek zapamiętasz cyjanitowo
w skałach nisza skulić się można
oddychać trzeba płytko bo przecież cisza
w moim zegarze zwiotczał czas
popatrz na krople które potrafią
tyle powiedzieć
nie będzie niczego
więcej
Podwójnie stwardniały smutek? Nie leży mi ten zaplątany dysten. "popatrz na krople które potrafią tyle powiedzieć nie będzie niczego więcej"
zgłoś
Myślę, Alutku, że JJ nie psuje, tylko naprawia. ;))) Buźka. :)
zgłoś
samotne drzewo w środku zimy zapaliło się od marzeń....
zgłoś
Jaro - Milaczku - ma zawsze rację ;)
zgłoś
WM - rosną we mnie baobaby - na sekwoje przyjdzie jeszcze poczekać - buź
zgłoś
bardzo poetycko - in plus.
zgłoś
Kaś - też masz u mnie ;)
zgłoś