16 października 2011

poezja

Alutka P
Alutka P

zakończenie

przekładam w palcach światło
zmyślnie na drugą stronę
mereżki przewleczone
chwile marne i natarczywe
cierpliwie przeczekasz
wołanie o prostą śmierć
zmieniam długość obrotów
w dusznych pokojach
na pięść żywota
w proszku
nastroje układam
z głowy
kapelusz przysłoni oczy
wachlarze z biletów
do Warszawy do nikąd
czas rozwikłany
w normie tętno i cukier
postawimy na stole
smalec chleb i cytryna
ślinisz się
na początek
końca nie będzie

Wieśniak M
16 października 2011 o 13:55

cukier w normie tylko ten cholerasterol...

zgłoś

Alutka P
16 października 2011 o 14:31

WM - trochę wysiłku fizycznego (może być przyjemny) i przejdzie ;) buź

zgłoś

ike
16 października 2011 o 14:54

nie kończ, (m)alutka , zacznij :) hey

zgłoś

Alutka P
16 października 2011 o 21:30

zaczynam kończyć ;)

zgłoś

hossa
16 października 2011 o 18:12

fajnie:)

zgłoś

Alutka P
16 października 2011 o 21:31

:) dzięki - buź

zgłoś

An - Anna Awsiukiewicz
16 października 2011 o 21:30

Ciekawy:)

zgłoś

Alutka P
16 października 2011 o 21:31

An - :) pozdrawiam

zgłoś

Jarosław Jabrzemski
16 października 2011 o 21:32

Każdy by się ślinił.

zgłoś

Alutka P
16 października 2011 o 21:33

zapomniałeś dodać - na widok cytryny:)

zgłoś

Alutka P
16 października 2011 o 21:33

ucałowania serdeczne Jarku ;) dziękuję

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się