jesiennie sprzyjasz mi
pewności jednak nie mam
przecież nie będę mieć wszystkiego
najpiękniejsze było przed
potopem nie pogardzi to co później
najlepiej zamiatać pod dywan
mogę tupać nóżką bosą
a ty zastanów się czy możesz
otwierać kolejne przejścia
kiedy właz zatrzaśnięty
z babką na dwoje wróżymy
od niechcenia zajrzy do mnie zima
wczoraj jeszcze ubrana w czerwień
czarnym okiem błyska
kiedy trzecie kury pieją
słońce zamyka oczy deszczem
moje otwiera, lubię deszcz:))
zgłoś
"kiedy trzecie kury pieją słońce zamyka oczy deszczem" - to jest świetne, zresztą całość fajnie się wpasowuje w aurę - klimatycznie, Alutko :)
zgłoś
WM - ja też lubię (kocykową pogodę ;) - buź
zgłoś
Kaś - dziękuję a już się o Ciebie martwiłam - ale jesteś - buź serdeczny
zgłoś
Pięknie Piszesz. Zakończenie wiersza jest rewelacyjne. Gratulacje dobrego smaku i wyczucia. marka
zgłoś
czytam kolejny raz i wrócę, na tak :)
zgłoś
Marko - nie wiem czy mam wyczucie marka ;) za komentarz bardzo dziękuję - zawsze pod powieką czai się lęk - że może się nie spodobać - Pozdrawiam serdecznie i bacznie Cię obserwuję
zgłoś
mileno - zapraszam serdecznie - hej
zgłoś
i ja zapraszam...:))
zgłoś
słońce zamyka oczy, pociągi odjeżdżają, a Alutka tupie nóżką bosą w niemalowane drewno:) hey
zgłoś
a malusia Dorocia wtóruje ;)
zgłoś