trzymają się mocno
jedną ręką
zdziwienia które potrzebne
żeby ruszyć
z miejsca
drugą łapią zachwyt
którego nie wyrażą
słowa
pełne przerażenia
oczy
błądzą bezmyślnie
kobiety
w wodzie po kolana
lniane spódnice
zatknięte za pasek
marzenia
zanurzają głęboko
dłonie
szukają pereł
pochylone odsłaniają gładkie uda
i piersi
kołyszą wodą zuchwale
młode
żebro im oddałeś
teraz możesz
popatrzeć
superowe :) dałabym dwa plusy gdybym mogła
zgłoś
Dziękuję Aniu - bardzo - kłaniam się nosem do ziemi;)
zgłoś
to ja dziekuję, serio serio
zgłoś
Bardzo prawdziwy krajobraz, Alaczku. ;) A co byś powiedziała na usunięcie jednego powtórzenia w tym - "które potrzebne/którego nie wyrażą"? ;) Może - "zdziwienia potrzebnego żeby ruszyć z miejsca"? ;) Buziaki - bardzo dobry wiersz. ;*)
zgłoś
ok ;) ale później - bo mam czołg zamiast komputera i sąsiedzi nie zdzierżą moich przekleństw ;)
zgłoś
:))))) zmień komputer, sąsiadów, adres, albo repertuar przekleństw. ;)
zgłoś
rozważę ;) z przekleństwami będzie najtrudniej;)
zgłoś
to się nazywa opowiedzieć obraz, cudownie było go zobaczyć
zgłoś
Witaj Konradzie - ot przewrotność kobieca - tylko zobaczyć ;)
zgłoś
popatrzeć? chyba żartujesz? wolę dotyk :) hey
zgłoś
wiese - właśnie na tym polega przewrotność ;)
zgłoś
Waw-- i znowu mam uśmiech:) Świetne:)
zgłoś
An - śmiej się śmiej
zgłoś
Cacko.
zgłoś
Jarku - dygam
zgłoś
hahahaha za taki krajobraz oddam i drugie zeberko, nawet wsie:)))))))))
zgłoś
Bazyliszku - rozrzutny z Ciebie Adam;)
zgłoś