od kiedy pamiętam byłaś
szkodliwą babą siostro
mojej zmarłej matki córko
żyjącej babki obyś długo żyła
i dobrze ci się powodziło na ziemi
wszystko krąży i wraca
po czwarte porzuciłaś
nie krzyczę kiedy wiem
podałaś dym wylane dziecko
znalazłam miejsce dla lustra
w zabytkowej ramie dla ciebie
pudełko zapałek przygotuj chrust
z gorzkim lukrem w ustach
międlę przekleństwo odpowiedzi
potrafią znacząco milczeć
kiedy mniej rozumiem czuję
wędrowanie nie śni mi się
nic tylko farbowany łeb
o futrynę sople krwi
u skroni obojętność
czasami toniesz to-nie-ja
dawno pogrzebane słowa
o miłości pleciesz przykrótki sznur
za próg znowu biegiem i goń mnie
na żer tępe narzędzie znalazłam
pod figurą nie hałasuj zaopiekowałam się
ciałem na duszę nie wystarcza czasu
nie zajmuj więcej nie dręcz
obręczy rzeczy całkowicie zamkniętych
nie klei się z popiołu spalonych mostów
twoja rola skończona mizerna sztuka
tego czegoś nie rozpatruję w kategorii
człowieka forma i treść
może się wymydlić do śmierci
patrz w lustro trudno
nakarmić się pustką
ciężkie życie
zgłoś
czasami trzeba sobie ulżyć
zgłoś
faktura pomiędzy mostu zmęczona kroki..
zgłoś
alciku - nie rozumiem :(
zgłoś
nie Jesteś sama..
zgłoś
wielkie tak ostatnie dwa wersy bardzo, bardzo potrzebne?
zgłoś
dlaczego pytasz? czy potrzebne?
zgłoś
"międlę przekleństwo odpowiedzi potrafią znacząco milczeć" - dla mnie to. milczenie jest boli najbardziej milczącego, gdy gardło boli od tłumionego wrzasku. z bólu i pretensji.
zgłoś
"międlę przekleństwo odpowiedzi potrafią znacząco milczeć" - dla mnie to. milczenie jest najdotkliwsze dla milczącego, gdy gardło boli od tłumionego wrzasku. z bólu i pretensji.
zgłoś
jeżeli można napisać - to nie boli - już :)
zgłoś
wybuduję most nowy/ tym razem stalowy//:)
zgłoś