podczas lądowania uszczypnij mnie
chcę zobaczyć zorzę pod łóżkiem
znalazłam kawałek ołówka
koralik i zapomnianą fotografię
zdumiona jak mogłam
nieważne czy chciałam
perłówka wypełniła mi dłonie
przed smaganiem wiatru chroniłam
dotyk przypomniał mi jak bywało ciepło
podmuchy niosą ze sobą chłód nocy
spędzone na poddaszu jesiennie
śnię o jaskrawości pod powieką
zalęgła się wilgoć nie większa
od kropli deszczu nabrzmiała ziemia
zanurzam się żeby nikt nie zobaczył
daleka była to podróż
przywiozłeś czerwony oleander
potrzebuje dużo światła
pamiętaj o mnie kiedy odpłynę
z nurtem lub w górę rzeki
gdzieś na dnie przeczekam burzę
powrócę kiedy zaszumią wezbrane potoki
lodowatą wodą dotknięta po raz ostatni
popłynęłaś:))
zgłoś
Mam nadzieję że nie tonę ;)
zgłoś
Twoja wyobraźnia i inwencja są niesamowite. Rozpoznawalna projekcja poetycka. Bardzo misie :)
zgłoś
"bardzo fajne misie są" - dzięki kasiuballou
zgłoś
przyzwyczaiłaś mnie do swojej poezji - dobrej poezji :))
zgłoś
słodki Dario - rozpieszczać lubisz :)
zgłoś
wcale nie słodzę -ja na poważnie mówię -zaciągam się twoimi wersami jak dymem z papierosa ( no może nawet bardziej bo nie paliłem od 4 lat -hi hi a tutaj mogę kiedy tylko chcę )
zgłoś
"powrócę kiedy zaszumią wezbrane potoki lodowatą wodą dotknięta po raz ostatni"-no weż sobie przeczytaj choćby te dwa wersy -czy nie są piękne ?
zgłoś
Dario - ja palę jak smok;) są prawdziwe - a czy piękne - tego nie wiem - tak mi się samo pisze ;) pozdrawiam
zgłoś
skąd ja to znam :)
zgłoś
tego nie mogę wiedzieć ;)
zgłoś