21 września 2011
karambol z piegowatą
koń - nazywał się karambol
żadna siła nie utrzymała go
w ryzach
jedynie tarantka
piegowata
siedzę po męsku
nie gryzę
paznokci
w plecy nie wbijam
wiatrakom
uwierzyłam przez chwilę
mieliły
tak przekonująco
kontaktował się ze mną
od czasu do czasu
treściwe wypowiedzi
złościły
cieszyły
nawet pojedyncze słowa
jak kosze kwiatów
plotłam
bez sensu
skroplił się czas
wydestylowane minuty
wyparowały
aromatyczne chwile
nabite w butelkę
pozostały na później
przewidywalne poniedziałki
do piątku
może usłyszę ciepło
dam sobie radę
bez słowa
wychodzi słońce
nakrapiam się
21 stycznia 2026
sam53
21 stycznia 2026
violetta
21 stycznia 2026
wiesiek
21 stycznia 2026
Przędąc słowem
20 stycznia 2026
Jaga
20 stycznia 2026
wiesiek
20 stycznia 2026
Misiek
20 stycznia 2026
sam53
20 stycznia 2026
jeśli tylko
19 stycznia 2026
Jaga