5 października 2011

poezja

Alutka P
Alutka P

gliniane puste naczynie

kiedy mówił że kocha
zastanawiała się nad odpowiedzią
dokładnie wypalone wnętrze
powinno być suche i szorstkie

dzień po dniu bała się westchnień
liście płonęły czerwienią
od oddechów
parowały prześcieradła

żar wytapiał piasek
pod jej drobnymi stopami
szklane buty szyte na miarę śladów
szukała źródła - powiedział że wysycha

jednak biło nie od wielkiego dzwonu
zwyczajnie jednym słowem
rzadziej gestem można było poruszyć
uczucia niepokoju wykrojone na czas
powitania splatały się z odejściem

dotkliwie piekły wysuszone oczy
kumulowała ciepło na szare godziny
kiedy marszczyły się myśli
od upadku minęło wiele lat
nadal boli ją żebro

ike
5 października 2011 o 16:37

nie zmięknie serce me, (m)Alutko, ale ciepła to u smoków dostatek, kumulować nie musisz, na zcas doletę :) hey

zgłoś

Alutka P
5 października 2011 o 16:42

oj - nieuważny - ale dobrze że ciepła dostatek ;) ten tekst jest odpowiedzią na obraz ;)

zgłoś

Ame
5 października 2011 o 20:20

w szarości... ciepło pozostało...;-))) z uznaniem Alutko,

zgłoś

Alutka P
6 października 2011 o 07:07

Ame - staram się :) buź

zgłoś

Darek i Mania
5 października 2011 o 20:26

ładnie :))

zgłoś

Alutka P
6 października 2011 o 07:07

Dario - dziękuję bardzo - cieszę się, że zaglądasz - buź serdeczny

zgłoś

An - Anna Awsiukiewicz
5 października 2011 o 20:40

Nadal boli - smutne:)

zgłoś

Alutka P
6 października 2011 o 07:08

An - czasami peelka stosuje miejscowe znieczulenie i jest cacy:) Pozdrowczyk

zgłoś

marka
5 października 2011 o 20:57

Jeden z piękniejszych wierszy jakie czytałem, ale z melancholią. Miłego dnia. Marka

zgłoś

Alutka P
6 października 2011 o 07:09

marko - cieszę się, bo jeżeli Tobie nie spodobałby się - to klapa na całej linii ;) Twoje prace mnie urzekły - buź

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się