10 października 2011

poezja

Alutka P
Alutka P

przejście

odłożyłam tobołek podróżny
na haku świeżo złowione ryby
w pyszczkach przyniosły niepokój
zaryglowany właz na schody
wychodzą patrole zielonych świerszczy

pod powieką coś skrzypi
zapałka rozwarstwiona na czworo
żeby babka nie mogła wróżyć
kupiłam rozpuszczalną kawę
i wino bożozażaleniowe

cierpki ten cienkusz - pamiętasz?
zwierszałam ci się na ramieniu
zawisł tobołek znowu gotowy do drogi

Wieśniak M
10 października 2011 o 08:37

wino bożozażaleniowe musi być cierpkie;)))

zgłoś

Alutka P
10 października 2011 o 10:45

najważniejsze żeby było ramię do zwierszowania się :) a jutro mam rocznicę ślubu:) - Pozdrawiam WM ;)

zgłoś

An - Anna Awsiukiewicz
11 października 2011 o 07:41

Skoro rocznica, to musi być winko bożozażaleniowe -he, he:)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się