odłożyłam tobołek podróżny
na haku świeżo złowione ryby
w pyszczkach przyniosły niepokój
zaryglowany właz na schody
wychodzą patrole zielonych świerszczy
pod powieką coś skrzypi
zapałka rozwarstwiona na czworo
żeby babka nie mogła wróżyć
kupiłam rozpuszczalną kawę
i wino bożozażaleniowe
cierpki ten cienkusz - pamiętasz?
zwierszałam ci się na ramieniu
zawisł tobołek znowu gotowy do drogi
wino bożozażaleniowe musi być cierpkie;)))
zgłoś
najważniejsze żeby było ramię do zwierszowania się :) a jutro mam rocznicę ślubu:) - Pozdrawiam WM ;)
zgłoś
Skoro rocznica, to musi być winko bożozażaleniowe -he, he:)
zgłoś