20 grudnia 2011

poezja

Alutka P
Alutka P

sposobem

potrafisz dotrzeć do przeźroczystych bieli
blizn po których nie ma powrotów
grubymi nićmi przyszywane uśmiechy

w piżamie czołgam się wzdłuż ściany
do ściany przemawiam głośniej
męczy wypowiedziane dłońmi zdanie
mam własne lęki rozpięte pajęczyną
szczelnie zasłaniam usta

jak można zmieniać truskawki
w płonące pochodnie jarzębin
wchodzę dopóki skwierczy pod stopami
jutrzejszy pociąg
jednostajnie opóźniony o pół życia
na wczorajszą śmierć
nie będę spoglądać - wstecz

marka
20 grudnia 2011 o 11:04

Potrafisz przelać nastroje na papier. Gratulacje. Piękny

zgłoś

Alutka P
20 grudnia 2011 o 14:10

marko - - pozdrawiam serdecznie

zgłoś

Alutka P
22 grudnia 2011 o 13:10

dziękuję ;)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się