|
| |
|
WSZYSTKIE PRACE
Poezja (289) Proza (20) Dziennik (13) Fotografia (58) Grafika (1) Książki (4)
Handmade (25) O autorze Znajomi (90) | |
jest czwartek czekam noc mnie spowija
najpierw ta ranna teraz wieczorna
dzień znowu uciekł w żurawich szyjach
odlatujących w przestrzeni ptaków
lampka rozbłysła i w kącie licho
zachichotało skrzypem pianina
noc twarz przybliża ale nie wrócił
zbłąkanym kotem czając się w sieniach
jest piątek czekam szelest za oknem
zamyka oczy kluczem na ciszę
rzęsy opadły czerń lgnie do powiek
i sen odchodzi tak jak nie przyszedł
jest niedziela a zatem tydzień opuszcza kratę a ja w w powiek zwisie, marze o melisie.;)
zgłoś
Fajne. Choć czwartek odszedł, tak jak nie przyszedł. I jest nie-dziela a noc mnie oddała w dobre ręce dnia;) Cmokipuas dla Ciebie:)
zgłoś
tęsknota po "krakusku" i pełno liryzmu( no i czytelny tytuł).
zgłoś
Dziękuję, drogie Trumle. :) Lubię ten wiersz i miło mi, że został tak odebrany. :))) Dobrego dnia wszystkim. :)
zgłoś