8 września 2012

poezja

Miladora
Miladora

wrześniowość

sięgnij ręką w schyłek lata po wrzosową kołysankę
na rozległe zbóż ścierniska tam gdzie rosa drży nad ranem
w chłodny lasów cień o zmierzchu nasycony snem bez pragnień
sięgnij ręką w indian summer
 
krajobrazy przed oczyma zbiorą wodę ze strumieni
zrubinieje głóg na miedzach zanim wrzesień zamknie bramę
posplatają się kolory bordo ochry ugru sieny
sięgnij ręką w indian summer
 
drzewa milczą chmurą liści gdzieś w gęstwinie krzyczą ptaki  
zachód ściera barwy z nieba mchem podszyty drzemie kamień
czas powrotu – już na łąkach jesień mglisty snuje batyst
sięgnij ręką w indian summer
 
 


Dla Emmy B za przekichańca. ;)

pizzaboy
8 września 2012 o 17:56

Kradnę, kupuję, zabieram. Panaceum na daltonizm idealne.:)))

zgłoś

Miladora
8 września 2012 o 18:03

A dzięki - dorzucam Ci pizzę gratis, Boy. :))) I buziaka :)

zgłoś

gabrysia cabaj
8 września 2012 o 18:31

oj nie! tylko nie 'pól ścierniska' po pierwsze: żaden szanujący się rolnik nie zostawia do tej pory ściernisk, tylko orze, sieje poplon lub oziminę, a po drugie - to masło maślane, autorko ładnego opisu przyrody:)

zgłoś

Miladora
8 września 2012 o 21:23

Masz rację, Gabrysiu - ściernisko to pole, tyle że bez zboża. Dzięki za wyłapanie błędu. :))) Natomiast kierowałam się wspomnieniem widoku z terenów górskich - tam górale późno zbierają żyto czy owies, stąd ścierniska są jeszcze na początku września. Buziak za konstruktywną wizytę - zaraz coś z tym zrobię. ;)))

zgłoś

Jerzy Woliński
8 września 2012 o 21:13

;-))))D

zgłoś

Miladora
8 września 2012 o 21:28

Pst... właśnie główkuję, Jerzyku, bo żal mi tych ozdobionych rosą ściernisk. :))) Buźka i nie śmiej się ze mnie. )))

zgłoś

Ania Ostrowska
8 września 2012 o 21:27

przepiękne :)

zgłoś

Miladora
8 września 2012 o 21:34

Tylko rżysko kłuje i właśnie się z nim borykam. :))) Jak myślisz, Aniu - na rozległe połoniny byłoby lepiej? Ale z drugiej strony ściernisko jest takie obrazowe. :) Buziaki wrzosowe zostawiam :)

zgłoś

Ania Ostrowska
8 września 2012 o 21:38

a wiesz, że mnie to ściernisko wcale nie kaleczy? Gdyby to był październik to może tak, ale wrzesień? Nie dalej jak kilka dni temu widziałam jeszcze niezaorane ścierniska na własne oczy. Wiersz cudny, ja bym na twoim miejscu nie kombinowała na siłę :)

zgłoś

Miladora
8 września 2012 o 21:44

Dzięki, Aniu - zamieniłam na "hal ścierniska", żeby kojarzyło się z górami. :) Takie hale z mnóstwem uschniętych już, leżących pod wpływem wiatru traw, także przypominają z pewnej odległości ściernisko. :) Buźki :)

zgłoś

Emma B.
8 września 2012 o 22:02

pięknie, jestem zauroczona :)

zgłoś

Miladora
8 września 2012 o 22:08

Ufff... :))) To już nie będziesz mi się wypłakiwać w mankiet z tęsknoty za romantyzmem, Basieńko? :))) Dzięki za inspirację - czasem jedno słowo wystarcza. ;) Buziaki na miły wieczór :)

zgłoś

Emma B.
9 września 2012 o 02:44

tak jest, że lubię Twoją zwiewną romantyczność i delikatny pastel poezji - trochę to górnolotnie wyraziłam, ale pasuje myślę do wiersza :)

zgłoś

Miladora
9 września 2012 o 02:50

:)))

zgłoś

ApisTaur
9 września 2012 o 09:42

więc półnagi biegam w koło, łuk napinam zbieram pióra/ już totemu ostre rysy, tomahawkiem są rąbane/ polowania już zaczynam, by na zimę ubrać skóry/ uchwyciłem indian summer?//;)

zgłoś

Miladora
9 września 2012 o 11:28

Wspaniale uchwyciłeś, Apisku. :))) Ja się krzątam koło tipi/dzielę skórę na niedźwiedziu/mój wojownik gdzieś szaleje/nie ustaje w rączym biegu/potem sięgam po kociołek/żeby nie mieć przekichane/to cholerne indian summer/ :))) Buuuuźka :)

zgłoś

Jaga
9 września 2012 o 11:13

Pięknie malowany wrzesień :))

zgłoś

Miladora
9 września 2012 o 11:29

Dziękuję, Jaguś - z wrześniowym buziakiem na babie lato. :)

zgłoś

Jaga
9 września 2012 o 11:38

Dziękuję, uwielbiam babie lato :))*

zgłoś

Hania
9 września 2012 o 11:42

Pięknie malowane...

zgłoś

Miladora
9 września 2012 o 11:44

Dzięki, Haneczko - podkradłam farby mojemu malarzowi. :))) Buźka w tonacji wrześniowej :)

zgłoś

Hania
9 września 2012 o 11:45

To malarzowi Owemu też dzięki:) I buźka z dolinki dobrych myśli...

zgłoś

jeśli tylko
9 września 2012 o 15:14

indian summer w duszy delikatnie nuci/ w październiku, w listopadzie jeszcze nam powróci // :)

zgłoś

Miladora
9 września 2012 o 17:16

Oby trwało jak najdłużej. :))) Dzięki, Jeśli - z buziakiem na dobrą jesień. :)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się