|
| |
|
WSZYSTKIE PRACE
Poezja (289) Proza (20) Dziennik (13) Fotografia (58) Grafika (1) Książki (4)
Handmade (25) O autorze Znajomi (90) | |
Dla Oczu jak pustynia – Autorki pierwszego wersu –
z podziękowaniem za inspirację.
nalej mi kielich pełen wierszy
zanim na straty spiszę słowa
nim znów rozedrze się na szepty
nalej mi kielich
niech stworzą jeszcze gęsty kordiał
rozgałęziając bluszcze tercyn
by pięły się bez zahamowań
nalej mi kielich
w głowie pustynia snuje wersy
szmerem się sypią cienie szkoda
że kiedyś nam urosło w strzępy
nalej mi kielich
tylko zaledwie tkwi przy drogach
przybranych w już blaknące gesty
zastygłe teraz jak nagroda
nalej mi kielich
może coś wreszcie ongiś skreśli
odnajdzie barwę na dnie morza
by chociaż resztę nadal prześnić
nalej mi kielich
Wiersz ma formę „ronda” – stylu wywodzącego się
z tradycji średniowiecznych truwerów.
:) Chwała średniowiecznym! ;)) "nalej mi kielich" i od nowa... Zastanawiam się, czy ostatnie "nadal" można zastąpić "dalej", uzasadnia mi się tylko brzmienie, a sens rozmywa, ech! Super!
zgłoś
Spróbuj, Kocia, tej formy. :))) To całkiem fajna zabawa. ;) "Nadal" znaczy, że coś trwa i będzie nadal trwało, pozwalając prześnić się do końca - "dalej" tego nie oddaje w takiej pełni, tak mi się wydaje. ;) Uff... zmieniłam jedno słowo i zmykam, bo czas mnie goni. ;))) Dzięki i buziaki kocie posyłam. :) Dobrego :)
zgłoś
bardzo mi się podoba i forma i treść, pozdrawiam:)
zgłoś
Dziękuję, Oleńko. :))) Pustynne Oczka mnie tak zainspirowały. :) Miłego wieczoru - buźka :)
zgłoś
"kiedyś" nam urosło w strzępy - ta fraza bardzo do mnie pasuje :) pozdrawiam serdecznie Miladoro
zgłoś
"Kiedyś" czasem rośnie w różne rzeczy, prawda, Aniu? Tak bywa. ;) Dzięki i serdeczności z buziakiem na miły wieczór. :)
zgłoś
jak zawsze z przyjemnością, poezja :)
zgłoś
Z taką samą przyjemnością Cię widzę, Konradzie. :))) Dziękuję i dobrego :)
zgłoś
super inspiracja, kwaśny ten kielich
zgłoś
Prawda - dość cierpki. Dracenko. ;))) Właściwie ten wers Oczu mógł pójść w różne strony - nie wiem, dlaczego akurat w taką - czasem wiersze zaczynają żyć własnym życiem. ;) Dzięki i dobrego dnia :)
zgłoś
nalej mi kielich pustynnych oczu.....brakuje jej wierszy:( a Ty Milus udowodniłaś, ze forma stara, starsza nie ma znaczenia, ważne co się z nią robi:))))
zgłoś
No właśnie - Pustynne Oczka dość rzadko chyba są teraz na Trumlu - no, ja też nieczęsto, z czego mam wyrzuty sumienia. :( Dzięki, Bazylku - oby ten kielich wierszy zawsze był pełny, prawda? ;) Buziaki krakowskie jak zwykle. :)
zgłoś
bardzo fajnie i strasznie mądrze:)
zgłoś
To zasługa pierwszego wersu Oczek, Hossia. :))) Ciekawe, jak parę słów może otworzyć furtkę w głowie. ;) Dzięki, kochana, i dobrego dnia :)
zgłoś
Mileśka, zdejmij ten zabluszczony biret. Truwerzy wymarli z braku publiczności. Ostatni widziany był na dworcu w Legnicy, gdy czegoś intensywnie wypatrywał od wschodu. Wiem, że potrafisz bawić się formą i wiem jaki dystans tu prezentujesz. Nie namawiam do publicznej "wiwisekcji" ale wole "gdy wiersz jak ulęgałka" pacnie Cię w głowę. Wtedy siadam i czytam i lubię. Buziaki siostro. :)
zgłoś
A ja lubię bawić się różnymi formami, Bracie. :))) Wiesz, to jest jak ćwiczenie na pianinie - różne utwory, coraz trudniejsze, i nabywa się wprawy. ;) I nie mów, że truwerzy wymarli. Pełno ich teraz z gitarami, nawet jeden mi w domu gra po nocach - piosenki układa poetyckie i w ogóle. ;) Następnym razem pacnę Cię ulęgałką, a na razie podkradłam Oczkom wers i nie było siły - sam narzucił taką formę. A nie odmawia się wierszom, prawda? Chodź, naleję Ci kielicha i zagram kołysankę. ;))) Buźka :)
zgłoś
Ech Ty... siseya głaskanie, to fatalne zajęcie. Wiem, że lubisz. Ile można ćwiczyć? Wierszom czasem odmawiam, czasem nawet wierszem odmawiam. Mam ochotę przesłuchać Twojego truwera. Wiolę czy lutnie preferuje? :) Kielich w kołysance... kusisz.
zgłoś
Jak znajdziecie drogę do Krakowa, to Wam zagram. :))) A ćwiczy się do końca własnego świata - no i ja nigdy nie odmawiam wierszom, bo się obrażą i polezą gdzieś indziej. ;) Hihi, zbiorę na drugi tomik, a co. ;) A piosenki Iwa by Ci się spodobały na pewno. Przecież on od urodzenia wiersze pisze. ;) No to myślę, że się skusicie wreszcie. ;)
zgłoś
Hej Mila, miałam tylko odebrać pocztę i biec prozą życia dalej, ale ...bardzo mi się podoba i nie umiałam sobie odmówić wizyty pod Twoim wierszem:-). kiedyś ten kielich wypijemy razem. może w Krakowie, w Poznaniu albo w Warszawie. Dziękuję i ja do miłego zatem. zostawiam buziaki przy porannej kawie:-*
zgłoś
Na pewno wypijemy, Oczka. :))) Dzięki i buźka na dobry dzień i w ogóle. :)
zgłoś
"nalej mi kielich pełen wierszy zanim na straty spiszę słowa nim znów rozedrze się na szepty nalej mi kielich" - piękny "rondel", Milu. Fajnie, że "odkopujesz" stare formy pisania wierszy. Pozdrawiam majowo.
zgłoś
Dzięki, Kamyśka. :))) A może byś sama spróbowała tej formy? ;) Wiesz, to jest takie "podaj dalej" ;))) Buziaki, kochana :)
zgłoś
Milu, spróbowałam upichcić coś w rondelku, forma jest, ale treść zupełnie inna, heh. Buziaki
zgłoś
Kamysia - treść jest zależna tylko od Ciebie. :))) Według mnie wszystko się nadaje do rondelka. :) Buziaki i daj mi posmakować jego zawartość. :)
zgłoś