19 grudnia 2014

poezja

Miladora
Miladora

uliczka

wrzyna się wąską strugą bruku
w mury kamienic czeluść miasta
płynąc pospiesznie jak w migawkach  
tłumem przechodniów stukiem butów
by gubić dźwięki gdy wieczorem
przesącza ludzi w ciemne bramy
i może dalej chodnikami
zmierzać spokojnie w nocną porę
 
wtedy okiennic ciemne oczy
mrużą powieki lamp migotem
czasem firanka załopoce
albo też światła lekki motyl
siada na bruku złotą plamą  
i choć fasady tracą barwy
żółto-miodowy blask latarni
rozprasza ciemność aż po rano
 
wśród labiryntu innych ulic
przemierza miasto wraz z pogodą
zakręca wraca i na nowo  
odbicie domów w szybach tuli
a kiedy wszystko wokół cichnie
odpływa dalej już samotnie
jak pozbawiony celu okręt
jakby przestając nagle istnieć

Hania
19 grudnia 2014 o 21:37

jakbym tam była:)

zgłoś

Miladora
19 grudnia 2014 o 21:45

Bo są takie uliczki - zwłaszcza w Krakowie. :)

zgłoś

Hania
19 grudnia 2014 o 21:48

a Ty tak pięknie to opisałaś ...:)

zgłoś

Miladora
19 grudnia 2014 o 21:49

Damiankowa uliczka mnie zainspirowała, Hanuś. :) Wyobraziłam ją sobie wieczorem i w nocy. :)

zgłoś

Hania
19 grudnia 2014 o 21:59

:)

zgłoś

Damian Paradoks
20 grudnia 2014 o 18:51

szukałem w archiwach zagubionych ulic aż w końcu myśl mnie olśniła; masz je u siebie, piękne krakowskie i widzę teraz że o nich tu mowa :)

zgłoś

Miladora
20 grudnia 2014 o 18:52

Ano są takie krakowskie - sporo ich na Kazimierzu. :) I sporo przytulnych knajpek. :)

zgłoś

Damian Paradoks
20 grudnia 2014 o 18:56

zachwycają polskie knajpy dzisiaj a ja gdy jestem w kraju szukam starego baru mlecznego ;)

zgłoś

Miladora
20 grudnia 2014 o 18:59

Jeden z ostatnich w Krakowie jest blisko mnie - zapraszam. :)

zgłoś

Damian Paradoks
20 grudnia 2014 o 19:05

polskość to kawiarniowa-nie. A ja niezbyt czuję się w lokalach. Lubię przestrzeń wolną ale podziwiam te lokaliki z pewnego dystansu :)

zgłoś

Damian Paradoks
20 grudnia 2014 o 19:06

zaproszenie przyjmuję ;)

zgłoś

Miladora
20 grudnia 2014 o 20:13

Jasne. :))) Ale nie znasz tych kazimierzowskich knajpek retro - tam jest dopiero klimat. :) Zresztą mam taką balladę na stolik, dwa krzesła i butelkę wina - knajpka "Dawne czasy" na Kazimierzu. :) A w ogóle byłeś w Krakowie? :)

zgłoś

Damian Paradoks
20 grudnia 2014 o 23:40

w Krakowie byłem sześć lat temu na pogrzebie wujka. Dawniej bywałem regularnie. Na Dębikach miałem rodzinę. Nastrój stworzyłaś tą knajpką retro :)

zgłoś

Miladora
21 grudnia 2014 o 01:02

No to znasz Kraków i nie muszę Cię oprowadzać. :))) A lubisz piosenki retro? Świetnie je śpiewa SzalonaJulka - ostatnio w Piwnicy pod Baranami. :)

zgłoś

Damian Paradoks
21 grudnia 2014 o 01:41

ciotka za wszelką cenę dbała o moją kulturę osobistą ale Pod Baranami unikała :) Może dlatego że wspominałem jej o mej słabości do Grechuty ;) . Znam bardzo dobrze most Dębnicki i gołębie z rynku :) A oprócz minimum polityki to zupełnie nie jestem w fazie z tym co w kraju.

zgłoś

Miladora
21 grudnia 2014 o 03:14

Też mam słabość do Grechuty. :) Niedługo przed śmiercią miał jeszcze recital w ogrodzie Konsulatu austriackiego - przed moimi oknami. Ale już było widać, że jest nie taki. :( Most Dębnicki jest o rzut beretem ode mnie, a do Rynku - trzy kroki. Nadal są gołębie, jak zresztą wszędzie w centrum. :) Najdalej mam za to do polityki. :)

zgłoś

Damian Paradoks
21 grudnia 2014 o 17:41

to już znam tylko z filmików na YT. Widać tę zmianę. Ale głos pozostał. Niepowtarzalny :) tak jak smak tortu babci z Dębników :)

zgłoś

Miladora
21 grudnia 2014 o 18:03

Mam wszystkie nagrania - jego głosu nie da się pomylić z nikim innym. Czasem mi smutno, że przeminął i nic nowego już nie powstanie.

zgłoś

Damian Paradoks
21 grudnia 2014 o 18:13

też mam kilka CD ale rzadko słucham. Raczej okolicznościowo i to tutaj pomiędzy dialogami. Od jakiegoś czasu mam na stałe wpisane do repertuaru jego 'Gdziekolwiek jesteś' :) - włączam czasem i łapię szum wiatru w jego głosie :)

zgłoś

Miladora
21 grudnia 2014 o 18:20

Gdziekolwiek jesteś, cokolwiek się stanie... - piękne słowa. :) A fraza z innej piosenki - a oni tam zboże sieją - chodzi za mną od lat. No i krajobraz z wilgą i ludzie. :)

zgłoś

Damian Paradoks
21 grudnia 2014 o 18:29

a oni tam zboże sieją - znałem na pamieć bo to była jego pierwsza płyta winylowa jaką kopiłem :)

zgłoś

Miladora
21 grudnia 2014 o 18:35

No to się dobraliśmy - dwójka fanów Grechuty. :)

zgłoś

Damian Paradoks
21 grudnia 2014 o 18:49

z pewnością są i inni ;) . Może dla Polaków w Polsce się osłyszał. Sam wystarczająco rzadko słucham by cokolwiek mi się osłuchało. Chyba że się uwezmę i zdarza mi się to gdy coś przylgnie do ucha :)

zgłoś

Damian Paradoks
19 grudnia 2014 o 21:50

skupić nie mogę się teraz. powycieram bruk krokiem bez celu. niech kamienice patrzą, niech okiennice słuchają. posłucham Dalidy o Gigi Amoroso. Dziękuję, Milusiu :)

zgłoś

Miladora
19 grudnia 2014 o 21:57

Znam Gigi Amoroso. :) A nie wolisz słuchać bluesów? :) Mnie leci RFM classic - cały tydzień same kolędy i za chwilę zamorduję renifera Rudolfa. :)))

zgłoś

Damian Paradoks
19 grudnia 2014 o 22:00

linię bluesa :) a Dalida bo akurat szła gdy pisałem. Nie przepadam za nią ale ta piosenka w jej wykonaniu na mnie działa. A kolędy ... pozostały w kraju a z dysku nie słucham :)

zgłoś

Miladora
19 grudnia 2014 o 22:02

Do licha - siedzisz we Francji? I stąd te francuskie tytuły?

zgłoś

Damian Paradoks
19 grudnia 2014 o 22:52

żyję we Francji a Ty w Krakowie? :) a skąd tytuły to sam nie wiem. może to taki akcent, Milusiu :)

zgłoś

Miladora
20 grudnia 2014 o 00:05

Ja mam tylko francuskie "r". :( Zawsze chciałam się nauczyć tego języka, ale nie zdążyłam. :( Zazdroszczę.

zgłoś

Damian Paradoks
20 grudnia 2014 o 01:06

na pewno myślisz po francusku. Bo jeśli masz 'r' to i masz tuzin samogłosek w swym własnym głosie, Milusiu ;) A czy za późno? Na uszko Ci powiem że nie, dziewuszko :)

zgłoś

Miladora
20 grudnia 2014 o 13:21

Może i nie za późno - racja. :)))

zgłoś

Damian Paradoks
20 grudnia 2014 o 16:28

tu vois comme t'es adorable quand tu veux, ma petite fille ;) (sama widzisz, jaka jesteś milutka kiedy tylko chcesz, ma malutka ;))

zgłoś

Miladora
20 grudnia 2014 o 17:25

Je veux ma petite. :)))

zgłoś

Damian Paradoks
20 grudnia 2014 o 18:05

chcieć to kobiece. męskie nic nie chcieć. średnio na zero a jeśli nie to w którą stronę? ;)

zgłoś

Miladora
20 grudnia 2014 o 18:39

Pardon - mon petite. :))) Jak widzisz, biorę lekcję francuskiego. :) Też nie wiem, w którą stronę. :)))

zgłoś

Damian Paradoks
20 grudnia 2014 o 18:44

do przodu tak na początek. ku plusikowi :)

zgłoś

Miladora
20 grudnia 2014 o 18:46

Zawsze do przodu. :))) Na wszelki wypadek umiem wymówić kwestię, którą serwują potencjalnym klientom francuskie panienki. :)))

zgłoś

Damian Paradoks
20 grudnia 2014 o 18:48

to mów bo nie znam :)

zgłoś

Miladora
20 grudnia 2014 o 18:53

Ale nie umiem jej zapisać. :))) Brzmi w tłumaczeniu - Czy zechce pan ze mną pójść, Monsieur? :)

zgłoś

Damian Paradoks
20 grudnia 2014 o 18:58

to było nawet w piosence: Voulez-vous coucher avec moi, ce soir, Monsieur. ;)

zgłoś

Damian Paradoks
20 grudnia 2014 o 18:59

bo we Francji jak coś na poważnie to nie może być bez łóżka :)

zgłoś

Miladora
20 grudnia 2014 o 20:15

Zawsze mówiłam, że to porządny naród. :))) Tak na marginesie - sfrancurzyłeś się już choć trochę? :)

zgłoś

Damian Paradoks
20 grudnia 2014 o 23:43

oczywiście! ;) mam naleciałości nieokreślone. Nudzić się we Francji nie można. Wystarczy pozytywne nastawienie i ma się aż za dużo ;)

zgłoś

Miladora
21 grudnia 2014 o 01:04

Przepraszam - za dużo łóżka? :)))

zgłoś

Damian Paradoks
21 grudnia 2014 o 01:42

ale wyszło! :) :) rozmaitości w ogóle :)

zgłoś

Miladora
21 grudnia 2014 o 03:15

Jedno nie wyklucza drugiego. :)))

zgłoś

Damian Paradoks
21 grudnia 2014 o 17:42

wykluczyć jest nie trudno klucz odnaleźć trudniej ;)

zgłoś

Miladora
21 grudnia 2014 o 18:04

Czasem coś bywa otwarte. :)

zgłoś

Damian Paradoks
21 grudnia 2014 o 18:16

a stwarzasz tutaj atmosferę szerokiego tsunami ;)

zgłoś

Miladora
21 grudnia 2014 o 18:21

A znasz wąskie tsunami? :)

zgłoś

Damian Paradoks
21 grudnia 2014 o 18:32

gdy trzaśnie przeciągiem ;)

zgłoś

Miladora
21 grudnia 2014 o 18:36

I gdy się wtedy zamknie drzwi na klucz. :)

zgłoś

Damian Paradoks
21 grudnia 2014 o 18:50

przypomina mi to pewien obraz z tym przymykaniem drzwi ;)

zgłoś

Miladora
21 grudnia 2014 o 19:08

O, zaciekawiłeś mnie. :)

zgłoś

Damian Paradoks
21 grudnia 2014 o 19:13

no nie mów! ;) Każdy zna ten obraz :)

zgłoś

Miladora
22 grudnia 2014 o 02:07

A mnie przyćmiło i nie wiem, czy znam. :) Więc lepiej powiedz, zanim nabawię się nerwicy. :)))

zgłoś

Damian Paradoks
22 grudnia 2014 o 07:22

Sprawdzę w albumie i napiszę :)

zgłoś

Damian Paradoks
22 grudnia 2014 o 13:17

chodzi o 'Le verrou' - Jean Honoré Fragonard - http://fr.wikipedia.org/wiki/Le_Verrou_(Fragonard)

zgłoś

Miladora
22 grudnia 2014 o 13:45

Fragonard - znajome nazwisko, ale tego obrazu nie znałam. :) Dzięki za poszerzenie wiedzy o francuskim malarstwie. :)

zgłoś

Damian Paradoks
22 grudnia 2014 o 14:28

znawcą nie jestem ale lubię patrzeć na klasyków :) Ten jest wystawiony (był) w muzeum Louvre :)

zgłoś

Miladora
22 grudnia 2014 o 14:53

Jeżeli lubisz malarstwo, to możesz też popatrzeć na mojego malarza, gdy wrzucisz w wyszukiwarkę - iwo birkenmajer obrazy - :) Sporo związków z renesansem. Mogą Ci się spodobać. :)

zgłoś

Damian Paradoks
22 grudnia 2014 o 21:49

malarstwo lubię tak jak i rzeźbę. Reaguję inaczej gdy znam artystę. Tu jest od Ciebie więc i spojrzenie jest jak przez pryzmat. Ty jesteś pryzmatem ;)

zgłoś

jeśli tylko
19 grudnia 2014 o 21:51

O, jeszcze tędy nie biegłam, juz idę :))

zgłoś

Miladora
19 grudnia 2014 o 21:57

Pobiegamy razem. :)))

zgłoś

jeśli tylko
20 grudnia 2014 o 00:26

na obcasach poezji/ co nie znaczy na szczudłach / biegnie noc wystukując dźwięcznie rytm na bruku słów / a światła okien / są jak ryby naprzemienne/ nie ograniczają wiersza ścianami// :))

zgłoś

Miladora
20 grudnia 2014 o 00:47

Faktycznie światła okien są czasami jak ryby płynące w mroku. :)

zgłoś

jeśli tylko
20 grudnia 2014 o 18:21

hmm, nie wiem, czy się przyznać, że to właściwie miały być "rymy" :)) ale ryby też pasują nieco :)) ech, to szybkie klikanie :))

zgłoś

Miladora
20 grudnia 2014 o 18:48

Ryby są urokliwe, więc niech sobie pływają. :))) Ani waż się je kasować - już je kocham. :)))

zgłoś

ApisTaur
22 grudnia 2014 o 15:05

i tylko czasem kiedy idę / deptakiem na wzór autostrady / wspomnę uliczkę w której dziady / prowadzą spór ze starym żydem //:-)

zgłoś

Miladora
22 grudnia 2014 o 15:11

Prawie jak krakowski Kazimierz, Apisku. :)))

zgłoś

ApisTaur
22 grudnia 2014 o 15:17

tak miało być Miluś //:-)

zgłoś

Miladora
22 grudnia 2014 o 16:46

Ech, żebyś tak kiedyś na niego zawitał, Apiś. :)))

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się