|
| |
|
WSZYSTKIE PRACE
Poezja (289) Proza (20) Dziennik (13) Fotografia (58) Grafika (1) Książki (4)
Handmade (25) O autorze Znajomi (90) | |
wrzyna się wąską strugą bruku
w mury kamienic czeluść miasta
płynąc pospiesznie jak w migawkach
tłumem przechodniów stukiem butów
by gubić dźwięki gdy wieczorem
przesącza ludzi w ciemne bramy
i może dalej chodnikami
zmierzać spokojnie w nocną porę
wtedy okiennic ciemne oczy
mrużą powieki lamp migotem
czasem firanka załopoce
albo też światła lekki motyl
siada na bruku złotą plamą
i choć fasady tracą barwy
żółto-miodowy blask latarni
rozprasza ciemność aż po rano
wśród labiryntu innych ulic
przemierza miasto wraz z pogodą
zakręca wraca i na nowo
odbicie domów w szybach tuli
a kiedy wszystko wokół cichnie
odpływa dalej już samotnie
jak pozbawiony celu okręt
jakby przestając nagle istnieć
jakbym tam była:)
zgłoś
Bo są takie uliczki - zwłaszcza w Krakowie. :)
zgłoś
a Ty tak pięknie to opisałaś ...:)
zgłoś
Damiankowa uliczka mnie zainspirowała, Hanuś. :) Wyobraziłam ją sobie wieczorem i w nocy. :)
zgłoś
:)
zgłoś
szukałem w archiwach zagubionych ulic aż w końcu myśl mnie olśniła; masz je u siebie, piękne krakowskie i widzę teraz że o nich tu mowa :)
zgłoś
Ano są takie krakowskie - sporo ich na Kazimierzu. :) I sporo przytulnych knajpek. :)
zgłoś
zachwycają polskie knajpy dzisiaj a ja gdy jestem w kraju szukam starego baru mlecznego ;)
zgłoś
Jeden z ostatnich w Krakowie jest blisko mnie - zapraszam. :)
zgłoś
polskość to kawiarniowa-nie. A ja niezbyt czuję się w lokalach. Lubię przestrzeń wolną ale podziwiam te lokaliki z pewnego dystansu :)
zgłoś
zaproszenie przyjmuję ;)
zgłoś
Jasne. :))) Ale nie znasz tych kazimierzowskich knajpek retro - tam jest dopiero klimat. :) Zresztą mam taką balladę na stolik, dwa krzesła i butelkę wina - knajpka "Dawne czasy" na Kazimierzu. :) A w ogóle byłeś w Krakowie? :)
zgłoś
w Krakowie byłem sześć lat temu na pogrzebie wujka. Dawniej bywałem regularnie. Na Dębikach miałem rodzinę. Nastrój stworzyłaś tą knajpką retro :)
zgłoś
No to znasz Kraków i nie muszę Cię oprowadzać. :))) A lubisz piosenki retro? Świetnie je śpiewa SzalonaJulka - ostatnio w Piwnicy pod Baranami. :)
zgłoś
ciotka za wszelką cenę dbała o moją kulturę osobistą ale Pod Baranami unikała :) Może dlatego że wspominałem jej o mej słabości do Grechuty ;) . Znam bardzo dobrze most Dębnicki i gołębie z rynku :) A oprócz minimum polityki to zupełnie nie jestem w fazie z tym co w kraju.
zgłoś
Też mam słabość do Grechuty. :) Niedługo przed śmiercią miał jeszcze recital w ogrodzie Konsulatu austriackiego - przed moimi oknami. Ale już było widać, że jest nie taki. :( Most Dębnicki jest o rzut beretem ode mnie, a do Rynku - trzy kroki. Nadal są gołębie, jak zresztą wszędzie w centrum. :) Najdalej mam za to do polityki. :)
zgłoś
to już znam tylko z filmików na YT. Widać tę zmianę. Ale głos pozostał. Niepowtarzalny :) tak jak smak tortu babci z Dębników :)
zgłoś
Mam wszystkie nagrania - jego głosu nie da się pomylić z nikim innym. Czasem mi smutno, że przeminął i nic nowego już nie powstanie.
zgłoś
też mam kilka CD ale rzadko słucham. Raczej okolicznościowo i to tutaj pomiędzy dialogami. Od jakiegoś czasu mam na stałe wpisane do repertuaru jego 'Gdziekolwiek jesteś' :) - włączam czasem i łapię szum wiatru w jego głosie :)
zgłoś
Gdziekolwiek jesteś, cokolwiek się stanie... - piękne słowa. :) A fraza z innej piosenki - a oni tam zboże sieją - chodzi za mną od lat. No i krajobraz z wilgą i ludzie. :)
zgłoś
a oni tam zboże sieją - znałem na pamieć bo to była jego pierwsza płyta winylowa jaką kopiłem :)
zgłoś
No to się dobraliśmy - dwójka fanów Grechuty. :)
zgłoś
z pewnością są i inni ;) . Może dla Polaków w Polsce się osłyszał. Sam wystarczająco rzadko słucham by cokolwiek mi się osłuchało. Chyba że się uwezmę i zdarza mi się to gdy coś przylgnie do ucha :)
zgłoś
skupić nie mogę się teraz. powycieram bruk krokiem bez celu. niech kamienice patrzą, niech okiennice słuchają. posłucham Dalidy o Gigi Amoroso. Dziękuję, Milusiu :)
zgłoś
Znam Gigi Amoroso. :) A nie wolisz słuchać bluesów? :) Mnie leci RFM classic - cały tydzień same kolędy i za chwilę zamorduję renifera Rudolfa. :)))
zgłoś
linię bluesa :) a Dalida bo akurat szła gdy pisałem. Nie przepadam za nią ale ta piosenka w jej wykonaniu na mnie działa. A kolędy ... pozostały w kraju a z dysku nie słucham :)
zgłoś
Do licha - siedzisz we Francji? I stąd te francuskie tytuły?
zgłoś
żyję we Francji a Ty w Krakowie? :) a skąd tytuły to sam nie wiem. może to taki akcent, Milusiu :)
zgłoś
Ja mam tylko francuskie "r". :( Zawsze chciałam się nauczyć tego języka, ale nie zdążyłam. :( Zazdroszczę.
zgłoś
na pewno myślisz po francusku. Bo jeśli masz 'r' to i masz tuzin samogłosek w swym własnym głosie, Milusiu ;) A czy za późno? Na uszko Ci powiem że nie, dziewuszko :)
zgłoś
Może i nie za późno - racja. :)))
zgłoś
tu vois comme t'es adorable quand tu veux, ma petite fille ;) (sama widzisz, jaka jesteś milutka kiedy tylko chcesz, ma malutka ;))
zgłoś
Je veux ma petite. :)))
zgłoś
chcieć to kobiece. męskie nic nie chcieć. średnio na zero a jeśli nie to w którą stronę? ;)
zgłoś
Pardon - mon petite. :))) Jak widzisz, biorę lekcję francuskiego. :) Też nie wiem, w którą stronę. :)))
zgłoś
do przodu tak na początek. ku plusikowi :)
zgłoś
Zawsze do przodu. :))) Na wszelki wypadek umiem wymówić kwestię, którą serwują potencjalnym klientom francuskie panienki. :)))
zgłoś
to mów bo nie znam :)
zgłoś
Ale nie umiem jej zapisać. :))) Brzmi w tłumaczeniu - Czy zechce pan ze mną pójść, Monsieur? :)
zgłoś
to było nawet w piosence: Voulez-vous coucher avec moi, ce soir, Monsieur. ;)
zgłoś
bo we Francji jak coś na poważnie to nie może być bez łóżka :)
zgłoś
Zawsze mówiłam, że to porządny naród. :))) Tak na marginesie - sfrancurzyłeś się już choć trochę? :)
zgłoś
oczywiście! ;) mam naleciałości nieokreślone. Nudzić się we Francji nie można. Wystarczy pozytywne nastawienie i ma się aż za dużo ;)
zgłoś
Przepraszam - za dużo łóżka? :)))
zgłoś
ale wyszło! :) :) rozmaitości w ogóle :)
zgłoś
Jedno nie wyklucza drugiego. :)))
zgłoś
wykluczyć jest nie trudno klucz odnaleźć trudniej ;)
zgłoś
Czasem coś bywa otwarte. :)
zgłoś
a stwarzasz tutaj atmosferę szerokiego tsunami ;)
zgłoś
A znasz wąskie tsunami? :)
zgłoś
gdy trzaśnie przeciągiem ;)
zgłoś
I gdy się wtedy zamknie drzwi na klucz. :)
zgłoś
przypomina mi to pewien obraz z tym przymykaniem drzwi ;)
zgłoś
O, zaciekawiłeś mnie. :)
zgłoś
no nie mów! ;) Każdy zna ten obraz :)
zgłoś
A mnie przyćmiło i nie wiem, czy znam. :) Więc lepiej powiedz, zanim nabawię się nerwicy. :)))
zgłoś
Sprawdzę w albumie i napiszę :)
zgłoś
chodzi o 'Le verrou' - Jean Honoré Fragonard - http://fr.wikipedia.org/wiki/Le_Verrou_(Fragonard)
zgłoś
Fragonard - znajome nazwisko, ale tego obrazu nie znałam. :) Dzięki za poszerzenie wiedzy o francuskim malarstwie. :)
zgłoś
znawcą nie jestem ale lubię patrzeć na klasyków :) Ten jest wystawiony (był) w muzeum Louvre :)
zgłoś
Jeżeli lubisz malarstwo, to możesz też popatrzeć na mojego malarza, gdy wrzucisz w wyszukiwarkę - iwo birkenmajer obrazy - :) Sporo związków z renesansem. Mogą Ci się spodobać. :)
zgłoś
malarstwo lubię tak jak i rzeźbę. Reaguję inaczej gdy znam artystę. Tu jest od Ciebie więc i spojrzenie jest jak przez pryzmat. Ty jesteś pryzmatem ;)
zgłoś
O, jeszcze tędy nie biegłam, juz idę :))
zgłoś
Pobiegamy razem. :)))
zgłoś
na obcasach poezji/ co nie znaczy na szczudłach / biegnie noc wystukując dźwięcznie rytm na bruku słów / a światła okien / są jak ryby naprzemienne/ nie ograniczają wiersza ścianami// :))
zgłoś
Faktycznie światła okien są czasami jak ryby płynące w mroku. :)
zgłoś
hmm, nie wiem, czy się przyznać, że to właściwie miały być "rymy" :)) ale ryby też pasują nieco :)) ech, to szybkie klikanie :))
zgłoś
Ryby są urokliwe, więc niech sobie pływają. :))) Ani waż się je kasować - już je kocham. :)))
zgłoś
i tylko czasem kiedy idę / deptakiem na wzór autostrady / wspomnę uliczkę w której dziady / prowadzą spór ze starym żydem //:-)
zgłoś
Prawie jak krakowski Kazimierz, Apisku. :)))
zgłoś
tak miało być Miluś //:-)
zgłoś
Ech, żebyś tak kiedyś na niego zawitał, Apiś. :)))
zgłoś