12 czerwca 2011

poezja

Miladora
Miladora

konfabulator

możemy iść tak w szarości zmierzchu
odkrywać głębię dawnych panoram
z cieni nad głową bielą u kolan
tworząc ponownie azyl dla gestów
 
kałuża światła pełznie pod stopy
mrok się rozprasza w blasku latarni
a my idziemy srebrzysto-czarni
pod stropem myśli opadłych z nocy
 
za nami chwile których nie było
murów kamienic smutne elegie
i zapisana dzisiejszym śniegiem
już niegdysiejsza stracona miłość
 
cienie umknęły w mrok na fasadach
zimowy pejzaż utkał gobelin
lecz my idziemy by w kanwie bieli
ponownie stać się tabula rasa

Jacek Sojan
12 czerwca 2011 o 00:37

"konfabulator" - hmmmm! fto vi? - może siem taki neologizm przyjmie? traktujesz temat jako "zmyślidło" (wiesz, ja lubię spolszczać co się da i nie lubię okrutnie współczesnej mody na makaronizmy typu anglicyzmy....) - ale to "zmyślidło" ja - równie wiekowy krakus jak Kraków odbieram jako czysty realizm, estetyzujący co prawda - jak to w poezji, ale bez obrazu nie da się wiele wyrazić i każdy obraz jest lepszy od abstrakcji - - - - - pointa możliwa tylko po lobotomi, ale konfabulować sobie można - na potęgę! :)! i czyń tak nadal, bo robisz to z wdziękiem - :)! J.S

zgłoś

Miladora
12 czerwca 2011 o 00:48

Ładny termin "zmyślidło" - zabieram, bo mi się przyda. Może coś zmyślę. ;))) Lobotomia? Nie przesadzaj. Zawsze jest szansa na to, by zmazać kartę i coś zacząć od nowa. I nie mów, że nie. ;))) Bo i tak ciągle próbujemy, my, jak to Goethe powiedział "człowiek nigdy nie zaspokojony". Buźka, JS. :)

zgłoś

Jacek Sojan
12 czerwca 2011 o 00:54

a ja biorę "buźkę" na dobranoc, aby Noc - jak mawiał Gałczyński - najpiękniejsza i najwierniejsza kobieta świata - była dobra - :)! J.S

zgłoś

Miladora
12 czerwca 2011 o 04:06

A ja, aby Sen - najwierniejszy i najbardziej mądry mężczyzna świata - był dobry. :)))

zgłoś

Darek i Mania
12 czerwca 2011 o 00:56

a to się nazywa talent spontaniczny (jeśli to napisała autorka pod wpływem wiersza "Twoje oczy" teraz na żywo )

zgłoś

Miladora
12 czerwca 2011 o 04:06

Nie będę udawać, Darku, ten wiersz powstał wcześniej, ale wpasował mi się w klimat tego, o czym pisał Szary. Dlatego go wrzuciłam. Dzięki. :)))

zgłoś

szarobury
13 czerwca 2011 o 14:56

Napisałbym na początku drugiej strofy "kałuża światła wpełza..." ale to drobiazg wynikający z naszego indywidualnego odczuwania muzyki słów. Pozdrawiam :)

zgłoś

Wieśniak M
13 czerwca 2011 o 15:07

Ja bym napisał" kałuża światła wpływa pod stopy..":)

zgłoś

Miladora
13 czerwca 2011 o 15:16

Dziękuję, panowie. :))) Szary - wpełza to dobre słowo, ale w tym przypadku "światła wpełza" zawierają dwie twarde "w" w sobie. ;) Wu - tu podobnie, a zresztą ja lubię pełzać. ;))) Dobrego dnia Wam obu. :)

zgłoś

szarobury
14 czerwca 2011 o 08:12

Ja nie lubiłem pełzać, bardzo szybko nauczyłem się chodzić. Pozdrawiam :)

zgłoś

szarobury
14 czerwca 2011 o 08:14

A na marginesie to te dwa twarde słowa rozdzielałaby średniówka więc ich twardość jest nieistotna :)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się