|
| |
|
WSZYSTKIE PRACE
Poezja (289) Proza (20) Dziennik (13) Fotografia (58) Grafika (1) Książki (4)
Handmade (25) O autorze Znajomi (90) | |
napiszę wiersz bo co
nie można
można
bóg i tak ma to w dupie
dla niego wiersze
to tylko
marny przykład istnienia
niereformowalnych
ora et labora
nie przewiduje wypinania
choć bóg się wypina
na wszystko
i dawno stracił kontrolę
nawet nad sobą
jako i my na wieki
amen
to zbyt wygodne
lepiej się kurwa obudź
a fizjologia i tak
zrobi swoje
z ideami
w każdym stanie
świadomości
no i jest awangarda Miluś, widzę, że przepis zastosowałaś dokładnie składniki co do grama ale ja wolę twoje nieawangardowe "archaiczne" pisanie:)) buziaczki:))
zgłoś
Czasem trzeba się pobawić, Kwiatku. :))) Buziaki - stare, dobre i archaiczne. :)
zgłoś
tak, to jedna strona medalu, zbyt bogaty temat żeby w komentarzach dyskutować
zgłoś
W dodatku ten medal ma wiele stron, a nie tylko dwie. ;) Dzięki, Konradzie - dobrego wieczoru. :)
zgłoś
:)))))))) "awangarda, jazz i podziemie..." :D
zgłoś
I w tajnych szynkach piją dziwne alkohole, a wieczory przerażają bluźnierstwami. ;))) Buziaki, Magdalciu. :)
zgłoś
Revolution number nine:))))))
zgłoś
A kto by tam wiedział, Bazylek, która to już z rzędu. :))) Masz zwyczajowego cmoka od smoka. :)
zgłoś
kupuję :) pozdrawiam Miluś ;))
zgłoś
Cała przyjemność po mojej stronie, Lisku. :))) Buziaka masz jako premię. :)
zgłoś
dwa razy bog?
zgłoś
No, dwa razy, Szeleczko. :))) Poza tym dwa razy się wypinam dla równowagi. ;) Buziaki też masz dwa. :)
zgłoś
rozczulilas mnie tym wypieciem, niech ci be...tez ci trzy:):***
zgłoś
"a fizjologia i tak zrobi swoje z ideami w każdym stanie świadomości" :)
zgłoś
Punkt dla Ciebie, Laurowa. :))) Buziak :)
zgłoś
ach te dialogi na cztery nogi...
zgłoś
Siadajcie Miladorówna, piątka. A na jutro z ojcem! Kto widział żeby tak wyrazy, takie wyrazy...
zgłoś
To nie ja - to Sojan podpowiadał. :)))))
zgłoś
nie mieszajmy pana boga w poezję, on jest prozy autorem :-). oj Mila, Mila, Ty to potrafisz namieszać:-)
zgłoś
Żeby namieszać, to trzeba mieć co mieszać, Oczęta. :))) Sojanek przygotował miksturkę, więc zamieszałam. ;) Buźki :)
zgłoś
Mila dorra , ech :)
zgłoś
Ech, Hossia. :))) Cmok. :)
zgłoś
co za łobuzerstwo! :))! pokaż jabłko to zaraz babstwo się dorwie...i jeszcze z porządnego jegomościa zrobi Kusiciela - muszę przyznać, że yntelygentnie to poskładałaś bo ma sens, tfu! wyłobracało sens na odwyrtke, jak to zwykle bywa z babską przewrotnością -ale.ale! czy aby zauważyłaś, że jabłko było robaczywe? Smacznego! :))!
zgłoś
Nie trzeba było dawać przepisu, Jacku. :))) To bym łobuzerki nie uprawiała. A że się wyłobracało? Taki to już jest porzundek na tym świecie - łobraca się. :))) A poza tym nic się nie zmienia - Ewa daje Adamowi jabłko, a on jej zwraca robaczywkę. Ale nie szkodzi - robaczka posadziłam na listku i przysyła buziaki. :)))
zgłoś
a może byś poczytała wiersze w Dworku Białoprądnickim? (mój tel. 662-339-652); trzeba ustalic termin...(pilne!)
zgłoś
Zadzwonię i przypomnisz sobie, że grasejuję, po czym sam zrezygnujesz z moich usług w zakresie czytania wierszy. :)))
zgłoś
Bóg ma w dupie, na Boga, Bóg ma w dupie!
zgłoś
To Sojan stworzył "boga" - ja tylko ściągnęłam od niego, JJ. :))) A tak naprawdę, to czy nie ma w dupie? Może nie ma, ale świetnie wychodzi mu to udawanie. ;) Masz buziaka, JJ, na pociechę. :)
zgłoś
Jarku - nie spieram się; każdy ma takiego boga na jakiego zasługuje; pewnie piszesz o dupie Szatana - taaak, to rasowy egoista!
zgłoś
Może i chodziło. :))) Ale "bóg" jest postacią niezidentyfikowaną i pod to pojęcie można wsadzić wszystko i do wolnej woli. ;) Zresztą, jak to ładnie powiedział Heine - "Dieu me pardonnera. C’est son metier". ;))) Buziaki dla wszystkich. :)
zgłoś