24 lutego 2012

poezja

Miladora
Miladora

rondeau

nie umiem pisać o miłości
gdy przelatuje wiatr przez głowę
i żadna myśl w niej nie chce gościć
nie umiem pisać
 
uczucia wsiąkły pod podłogę
schowały się bo tak najprościej
lecz kim bez uczuć bywa człowiek
nie umiem pisać
 
może na zawsze trwać samotnie
zwinięty w kłębek gdzieś tam w sobie
kiedy uczucia mkną za oknem
nie umiem pisać
 
wycinam serce tępym nożem
oddaję diabłu to co boskie
na inną stronę już przechodzę
nie umiem pisać
 
bo jakże mogę o miłości
skoro brakuje w słowach zdobień
i krew barwami się nie kropli
nie umiem pisać


 
 
Rondo – układ stroficzny pochodzący
ze średniowiecznej poezji francuskiej.

Szel
24 lutego 2012 o 13:53

ano, rondo jak sie domyslasz Miladoro, nie jest w miom typie_milego:)

zgłoś

Miladora
24 lutego 2012 o 14:53

Domyślam się, Szelku. :))) Ale nie powinnam Was ciągle zanudzać bluesami, więc sięgam także po inne formy. Poza tym masz jeszcze "codziennego bluesa" do nucenia. ;) Buźki :)

zgłoś

Szel
24 lutego 2012 o 15:25

ide sobie go poszukac, bo chyba przgapilam:(

zgłoś

Withkacy
24 lutego 2012 o 13:56

Co tam pisac, byle by zyc :-*

zgłoś

Miladora
24 lutego 2012 o 14:54

No właśnie, Withuś. :))) Ale trudno się żyje bez uczucia mimo wszystko. ;) Buziaka masz wobec tego. :)

zgłoś

Alutka P
24 lutego 2012 o 14:32

umiem umiem - chociaż uśmiechnęłam się po wersie "wycinam serce ostrym nożem" bo jakby nie był ostry to oj zmachać się można i nacierpieć - oj ;) Pozdrowczyk

zgłoś

Miladora
24 lutego 2012 o 14:57

Uczuciowe operacje na otwartym sercu zawsze są bolesne, Alaczku. ;) Życie mi przydzwoniło wczoraj i odreagowywałam wierszem. :))) Buziaki na dobry dzień. :)

zgłoś

Pietrek
24 lutego 2012 o 15:28

co ja zrobię że lubię architektonizację, powtórzenia, krążenie :)

zgłoś

Miladora
24 lutego 2012 o 16:11

Nasi protoplaści lubili się bawić różnymi formami. Ja też to lubię. :))) Dzięki, Pietruś. Miłego wieczoru. :)

zgłoś

ike
24 lutego 2012 o 15:50

bo jak mogłabym o miłości--> nie mogłabym już o miłości; tak będzie lepiej :) hey

zgłoś

Miladora
24 lutego 2012 o 16:10

A - bo jakbym mogła, Wieseczku? :))) Może być? :) Buźka za pojawienie się, bo dawno Cię nie widziałam. :)

zgłoś

Wieśniak M
24 lutego 2012 o 17:10

wjechałem na rondo / bo rondo jest trendy/ tylko wyjechać nie wiem/ którędy;)))- buziaki Milu:)))

zgłoś

Miladora
25 lutego 2012 o 11:35

Jak się nie wie, którędy, to się kręci w kółko jak pies za ogonem, Wuniu. :))) I niestety tak czasem bywa. ;) Buźka sobotnia. :)

zgłoś

bosonoga - Gabriela Bartnicka
24 lutego 2012 o 18:50

Ja też nie umiem pisać o miłości :-) Ale na Twój tomik z poezją rymowaną... czekam :-) Forma bez zarzutu, a treść bardzo dla mnie odczuwalna :-) Pozdrawiam Miła Dorko ;-)

zgłoś

Miladora
25 lutego 2012 o 11:37

Aha - pod warunkiem, Boseńka, że zbiorę najlepsze do kupy i gdzieś wyślę. :))) I nie dosyć, że wyślę, to jeszcze przyjmą. ;) No, zobaczymy... Buzinek także dla tego białaska na avatarze. :)

zgłoś

Meris
24 lutego 2012 o 19:00

trudno o czymkolwiek pisać, gdy pustka ;)

zgłoś

Miladora
25 lutego 2012 o 11:38

Dzięki, Meris. :) Bywa, że nawet z pustki można wysnuć jakąś myśl. ;) Dobrego z buziakiem. :)

zgłoś

Szafranka
24 lutego 2012 o 22:03

teraz wiem...nie umiem pisać...tak jak TY!!!

zgłoś

Miladora
25 lutego 2012 o 11:41

Miło Cię zobaczyć, Szafranka. :))) A gdzie Twoje wiersze? ;) Wiesz, że to jest moje pierwsze rondo w życiu? Ale wszystkiego trzeba spróbować. ;) Buziaki i dobrego :)

zgłoś

issa
25 lutego 2012 o 09:34

"zamknięty pustką gdzieś tam w sobie". Może dałoby się krakowskim targiem wynegocjować wymianę "pustki" na cośinnego, a ;)? Bo wiesz, wydaje się, że szkoda tego tekstu na niezgodną z prawdą reklamę pustki. Ona chyba z natury niczego nie zamyka, skoro jest po prostu czymś nieistniejącym, czymś, czego nie ma. I furda tutaj z metaforycznymi możliwościami, które oczywiście natychmiast wysypią szereg sytuacji, w których pustka zamyka. Jednak uprę się, że w takich zdarzeniach komuś się tylko wydaje, że zamknięcie wynika z pustki, podczas gdy tak naprawdę zamyka go coś, co jest, a nie coś, czego z definicji nie ma;))) Ufff. No, "oddaj diabłu to, co boskie", plisss, Milla d'Oro. nie umiem pisać o miłości gdy nie mam głowy do miłości / bo serce samo dla niej za mało / nie umiem pisać. kipucmok dla Ciebie:)

zgłoś

Miladora
25 lutego 2012 o 11:46

Zamknięty pustką uczuć, Kipunia. :) Zostały wywiane. To jak wydmuszka jajka. No i czy masz coś przeciwko ogarkowi dla diabła, bo jakośtak nie bardzo pojęłam. :))) Buziomil sobotni w podzięce. A wierszyk niech sobie jeszcze dojrzewa. :)

zgłoś

issa
25 lutego 2012 o 12:01

okej, spróbuję mniej filozoficznie niż Kłapouchy z Puchatka;)) ComaKipuprzeciwpustcetu: "pustka" jest łatwizną a) słowną - wygląda trochę na watę z braku pomysłu b) liryczną - nie ma chyba bardziej ulubionego i pojemnego wyrazu wśród grafo w Bazie "Poetyckie dla Każdego" c) myślową - pomyśleć "pustka mnie zamyka", to skoncentrować się na tym, co wydaje się oczywiste, chociaż po namyśle nie może być prawdziwe; prawdziwe jest głębiej, np.: wyobraźmy sobie odludka, który wzdycha "pustka mnie zamyka". to przecież nieprawda. zamknęło go coś, co tę pustkę w nim stworzyło, choćby jego strach. strach jest konkretem, czymś istniejącym, a nie czymś, czego nie ma. /zresztą a, b, c - to w ogóle trójkąt nierozłączny;))/ p.s. jeśli nadal niezbyt trafnie dobieram słowa, będę próbować dalej, jakoś inaczej:), bo mi zależy na tej zmianie dla wiersza

zgłoś

Miladora
25 lutego 2012 o 14:11

Ależ ja się z tym zgadzam, Kipuś. :))) To dość wyświechtany już środek, wiem. :) Więc dojrzewałam powoli, ale skutecznie. I dojrzałam. :) Buzikowce milowe. :)

zgłoś

issa
27 lutego 2012 o 02:23

uff, to przynajmniej wiem, że warto było się nagadać;)) dziękuję i cmok na sznurku, no wiesz, latawcacmok

zgłoś

Miladora
28 lutego 2012 o 01:12

Sama wiesz, że czasem coś się musi po prostu uleżeć. :))) Milowego cmoka masz, Kipuś. :)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się