7 lutego 2012

poezja

Miladora
Miladora

thanatos

niektórym ludziom kołysankę nuci
zamyka oczy i z palcem na ustach
uśmiecha się lekko – śpij – zdaje się mówić
nie ma już dzisiaj i nie bój się jutra
wczoraj odeszło spłacone przez życie
zostanie spokój pamięci z naddatkiem
by skłonić głowę – śpij zatem
już zawsze

oczy jak pustynia
7 lutego 2012 o 13:24

a jednak można ładnie o śmierci. amen:-)

zgłoś

Miladora
7 lutego 2012 o 17:14

Jak napisała Ursula Le Guin – „Śmierć jest siostrą miłości, siostrą z ocienioną twarzą”. Dzięki, Oczka. Dobrego jutra. :)

zgłoś

byłem...
7 lutego 2012 o 13:25

Była u mnie w 88 i chyba ja jej pierwszy zanuciłem,bo odeszła.Wiem,że wróci.....

zgłoś

Miladora
7 lutego 2012 o 17:15

Zawsze wraca, ale na razie Jesteś. :) Pewnie fałszowałeś i uciekła. ;))) Dobrego :)

zgłoś

milena
7 lutego 2012 o 13:25

Rodzice...

zgłoś

Miladora
7 lutego 2012 o 17:16

Podobnie...

zgłoś

Istar
7 lutego 2012 o 13:37

smutno, pomimo że to zawsze jakieś wyjście

zgłoś

Miladora
7 lutego 2012 o 17:18

Smutek dostajemy w spadku, Iskierko. :) To część życia… Lecz nawet smutek potrafi być piękny. ;) Uśmiechnij się. :*)

zgłoś

bosonoga - Gabriela Bartnicka
7 lutego 2012 o 14:06

Na ogół wywołuje strach, ale bywa też ukojeniem -:) Ty wybrałaś tę drugą opcję… Piękny, subtelny i optymistyczny w swojej wymowie wiersz. Chyba dodam do ulubionych…

zgłoś

Miladora
7 lutego 2012 o 17:19

Bywa ukojeniem - jak noc po długim i przepracowanym dniu. :) Dzięki, Boseńka. :*)

zgłoś

Wieśniak M
7 lutego 2012 o 14:09

Pekaoesa - żyj do ostatniej raty/ nie stać nas na straty;)))

zgłoś

Miladora
7 lutego 2012 o 17:20

Straty mamy wpisane w życiorys od początku, Wunieczku. ;) Ale nie spisujmy się na straty sami. Dzięki i dobrego dnia. :)

zgłoś

gabrysia cabaj
7 lutego 2012 o 14:57

pobiegłam pod Malczewskiego, przypomniałam sobie film Kondratiuka...

zgłoś

Miladora
7 lutego 2012 o 17:21

A ja dodatkowo Makuszyńskiego i Axela Munthe... :) Dzięki, Gabrysiu - miło Cię widzieć. :) Spokojnego wieczoru. :)

zgłoś

gfhghfhg
7 lutego 2012 o 16:44

podoba mi się taki subtelny humor :)

zgłoś

Miladora
7 lutego 2012 o 17:23

I dobrze, Drobinko. :) Na smucenie się jest zawsze czas... Dzięki i dobrego z uśmiechem. :)

zgłoś

RENATA
7 lutego 2012 o 17:32

albo smierć jest bratem Hypnosa Boga snu spokojny człowiek jakby miał zasnąć na wieki z nadzieją że gdzieś tam kiedyś

zgłoś

Miladora
7 lutego 2012 o 18:01

Jest bratem Hypnosa. :) I jakoś tak mam nadzieję, że nie zsyła sennych koszmarów. ;) Dzięki, Renatko. Spokojnego wieczoru. :)

zgłoś

budleja
7 lutego 2012 o 17:42

gdyby on był taki łagodny, ja w Twoim wierszu Miluś:))

zgłoś

Miladora
7 lutego 2012 o 18:02

Bywa taki łagodny, Kwiatuszku. :) I niektórzy ludzie mają szczęście tak go spotkać. We śnie... Dzięki i uśmiechu na wieczór... :)

zgłoś

RENATA
7 lutego 2012 o 18:03

czadem postoi nad człowiekiem ale woe kiedy jest ten czas zakończenia zawsze dla nas niegotowy

zgłoś

Miladora
7 lutego 2012 o 18:48

Dopóki nie wiemy - zawsze jest niegotowy. ;)

zgłoś

RENATA
7 lutego 2012 o 18:03

czasem

zgłoś

q
7 lutego 2012 o 20:53

byłem dzisiaj na pogrzebie.... więc mocno do mnie przemawia Twój wiersz. Nie był to co prawda nikt z moich bliskich ale obserwacji i refleksji mam sporo... ten "spokój" na twarzy zmarłego...

zgłoś

Miladora
7 lutego 2012 o 21:50

Mam nadzieję, że taki spokój odzwierciedla prawdę. Dzięki, Lisku. :) Spokojnej nocy. :)

zgłoś

sam53
8 lutego 2012 o 00:32

jest klimat...jest wiersz...pozdrawiam:))

zgłoś

Miladora
8 lutego 2012 o 00:35

Dzięki, Samie - uśmiechnęłam się, bo jednocześnie byliśmy pod swoimi wierszami. :) Ładny zbieg okoliczności. :))) Dobrego :)

zgłoś

Swordfish Trombonist
8 lutego 2012 o 02:00

No, mimo że proponowanie dokonania zmian w czyichś wierszach uważam za rzecz totalnie chybioną, idiotyczną, w ogóle zaprzeczającą idei poezji... przyznaję, że ten wiersz bardzo dobry jest.

zgłoś

Miladora
8 lutego 2012 o 02:59

Dzięki, Swordfish. :) A ja lubię, gdy mnie się pokazuje niedoróbki, bo samej najczęściej nie zauważa się pewnych rzeczy. Więc gdybyś miał ochotę na sugestie, to jesteś mile widziany. :) I nie musisz się przejmować moimi - to tylko uwagi uważnego czytelnika, dla którego cudzy wiersz jest równie ważny, jak własny. Można, ale nie musi się z nich korzystać. :) Dobrego :)

zgłoś

ike
8 lutego 2012 o 12:26

a zatem Swordfish Trombonist nie rozumiesz istoty i sensu tego typu portalu :)

zgłoś

ezo**
8 lutego 2012 o 09:12

już byłam, ale wróciłam :D

zgłoś

Miladora
8 lutego 2012 o 11:36

Jak mi miło, Ezunia. :) Dzięki i dobrego dnia. :)

zgłoś

ike
8 lutego 2012 o 12:24

i nie bój --> więc nie bój, bardziej logiczny spójnik; naddatek ? a kimże on est, Mi ? :) hey

zgłoś

Miladora
8 lutego 2012 o 13:12

Dzięki, Wieseczku. :))) Ale nie chciałam zbyt spójnie łączyć "dzisiaj" z "jutrem". Niech będą jako osobne działy, ponieważ obawa przed "jutrem" niekoniecznie wypływa z "dzisiaj". Jest w sensie - nie bój się jutra, bo jakiekolwiek ono jest, nie przyniesie bólu ani rozczarowań, dlatego spokojnie możesz odejść. ;) I zostanie pamięci z naddatkiem, by móc spokojnie złożyć głowę. Pamięci o nas - odchodzących. ;) Buźka, Smoku. :)

zgłoś

ike
8 lutego 2012 o 14:23

ale "i" jako koniuntywne jet tu mocniejsze; a naddatek jest słowem-potworkiem :)

zgłoś

Miladora
8 lutego 2012 o 14:25

Ale nie dla każdego, Wieseczku. :) Poza tym zawiera parę znaczeń. ;)

zgłoś

ike
8 lutego 2012 o 14:29

eppur si muove :) proszę mi tu nie relatywizować, jest potworek i tyle :)

zgłoś

Miladora
8 lutego 2012 o 14:34

I będzie się kręcił. :)))

zgłoś

Slawrys
8 lutego 2012 o 14:07

można odejść z poniesionym czołem i godnie życiu powiedzieć żegnaj

zgłoś

Miladora
8 lutego 2012 o 14:13

Można, Sławku. :) I czasem nawet ma się to szczęście, że w tym odejściu thanatos jest życzliwym towarzyszem podróży. Buziaki na dobry dzień i miło mi, że się zjawiłeś. :)

zgłoś

Slawrys
8 lutego 2012 o 14:18

zdrowie do d....y to choć wam tu pomarudze, nawzajem buziaczek na miłe popołudnie;

zgłoś

Stefanowicz
8 lutego 2012 o 23:55

Miluś kochana, no i Cię znalazłem i znowu mię natchłaś. Piszę więc czemprędzej i wklejam wiersz do pary. Takatam ekfraza. Buź!

zgłoś

Miladora
9 lutego 2012 o 00:00

No, jesteś wreszcie, Stef. :))) Nie uciekaj tak w pracę, bo wiersze płaczą. ;) Pisz i wklejaj, bo mi już ich brakuje. Duża buźka. :) I dzięki, że się zjawiłeś. :)

zgłoś

Stefanowicz
8 lutego 2012 o 23:56

A, i to jeszcze dodam, że Twój Thanatos to cudeńko!

zgłoś

Miladora
9 lutego 2012 o 00:00

Kochany jesteś, Pawłuś. :*)))

zgłoś

Szel
9 lutego 2012 o 00:40

piekna para po tym linku i twoj wiersz rozumie:)

zgłoś

Miladora
9 lutego 2012 o 01:01

Dzięki, Szeleczko. :) A buziak dla Ciebie. :)

zgłoś

Konrad Redus
9 lutego 2012 o 00:52

dobrze by było mieć to na półce

zgłoś

Miladora
9 lutego 2012 o 01:02

Mam nadzieję, że nie Thanatosa we własnej osobie, Konradzie. ;))) Dzięki i spokojnej nocy. :)

zgłoś

hossa
9 lutego 2012 o 09:50

ładnie Mila:)

zgłoś

Miladora
9 lutego 2012 o 13:09

Serdecznie dziękuję, Hossia Hossanno. :) Buźka i dobrego dnia. :)

zgłoś

Jerzy Woliński
9 lutego 2012 o 17:03

no i mamy dwie perełki do pary:)

zgłoś

Miladora
9 lutego 2012 o 17:23

Dziękuję, Jerzyku. :) Moja jest mniejsza. :) Buziak na dobry wieczór. :)

zgłoś

Szafranka
29 lutego 2012 o 20:13

"Straty mamy wpisane w życiorys od początku... Ale nie spisujmy się na straty sami..." niby takie oczywiste, a ja ciągle nie potrafię... Miladora:(

zgłoś

Miladora
9 marca 2012 o 21:33

Wiele rzeczy przychodzi dopiero z wiekiem i wymaga też pewnego rodzaju filozoficznego spojrzenia na świat. ;) Jeszcze wszystko przed Tobą. Buziaki, Szafranka :)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się