24 września 2012

poezja

Miladora
Miladora

Chałą marsz

Piszcie, bracia poeci!
Bo już poezja nie ta.
Ciszej tam, publiko!
Dzisiaj głos ma
naczelny
Dyletant.
Piszcie – nie róbcie przerwy,
bo ciągle wierszy za mało.
Zajeździmy kobyłę poezji! −

Chałą!
Chałą!
Chałą!

Hej, wierszokleci,
walcie
słowo za słowem!
Zali już rzeka wyschła do końca
a piórom stępiły się dzioby?
Niech się sklerotyk wieszcz pręży,
nie będzie więcej olśniewał –
chałtury nikt nie zwycięży!

Zlewać!
Zlewać!
Zlewać!

Za morzem klęsk błyszczy Olimp,
więc piszmy wciąż nowe i nowe,
jak leci i do woli.
Niechaj zwyciężą wiersze chałowe!
Chociaż wieszcz chce nas zdusić hałasem,
a metafory piszczą jak koty,
górą będą na zawsze te nasze:

Gnioty!
Gnioty!
Gnioty!

Zali pióro nam zdechnie?
Mówimy głośno - wała!
Prędzej
jaja utniemy wieszczom.
Niech zawsze górą jest chała!
Naprzód – co tam brak rytmu,
to częstochowa lśni zniczem!
Zduśmy świat bez pomysłu:

Kiczem!
Kiczem!
Kiczem!




Parodia wiersza "Lewą marsz" - Majakowskiego.
Specjalnie dla Jacka Sojana, żeby nie marudził. ;)))

Veronica chamaedrys L
24 września 2012 o 22:38

...kto tam znów rusza prawą?...:)

zgłoś

Miladora
24 września 2012 o 22:40

Hahahahaha - właśnie, Veroniś. :)))

zgłoś

Veronica chamaedrys L
24 września 2012 o 22:41

...hahaha, Milo...:)))

zgłoś

Jacek Sojan
24 września 2012 o 22:41

- jołki-połki! O D J A Z D O W E! DZIĘKUJĘ za adres, od tej pory majtki będę nosił ze stali szlachetnej... :))))))))))))))))))))!!!

zgłoś

Miladora
24 września 2012 o 22:46

Czyli chwilowo jesteś zaspokojony? :))))) Czy chcesz więcej? ;))))

zgłoś

Jacek Sojan
24 września 2012 o 22:47

tylko po co ta informacja o parodii - lepiej niech się czytelnik domyśli...znaczyć to będzie, że to inteligentny odbiorca, a nie taki, co skończył na Płomyczku lekturę... - nie ukrywam, że cudownie zabawiłaś się oryginałem: coś jak ---i polały się łzy me czyste na pieczyste!______ albo: "wśród takich pól przed laty Mickiewicz zbierał baty....

zgłoś

Miladora
24 września 2012 o 22:55

Hmm... mnie się wydaje, że lepiej jednak dać informację, co to jest. Skoro to z czyjejś inspiracji powstało. ;))) Aaaaa - właśnie - ostatnio piłam nawet ze Słowackim w "zdrowie panie Juluś". :))) Może byś jakąś parodię stworzył dla zabawy, bracie Jacku? :)))

zgłoś

Konrad Redus
24 września 2012 o 22:58

świetne, w odniesieniu i podsumowaniu ludzkich charakterów, brawo Ci!

zgłoś

Miladora
24 września 2012 o 23:00

Czasem korci, Konradku. :))) Buźka na wesołe jutro :)

zgłoś

Jacek Sojan
24 września 2012 o 23:01

hmmmm; paprobujem! - to ci wyzwanie!

zgłoś

Miladora
24 września 2012 o 23:12

Jasne, że wyzwanie. :)))))

zgłoś

ApisTaur
24 września 2012 o 23:07

cóżeś uczyniła w swym zapamiętaniu/ stwarzając takową hybrydę / toć wszelkie pismaki i inne ramoty/ z tym hymnem ruszą na pohybel//;)

zgłoś

Miladora
24 września 2012 o 23:14

O do licha - masz rację, Apisku, a wtedy koniec dobrej poezji nastąpi - wytną w pień. :))))) Cmok na odzapeszenie. :)

zgłoś

Vrba
24 września 2012 o 23:12

Kochana. Cudowne. Dokładnie to o czym ostatnio rozmyślałam ale podane w świetnej oprawie. Nie zasnę ze śmiechu. No i Apis doskonale spuentował. Buziaki na dobranoc hihi :D

zgłoś

Miladora
24 września 2012 o 23:16

Czasem się trudno oprzeć takim myślom, no nie? :)))) Buźka, Vrbeńko, na spokojny sen mimo wszystko :)

zgłoś

Maryla Stelmach
24 września 2012 o 23:41

jestem pełna podziwu. pozdr.

zgłoś

Miladora
25 września 2012 o 01:15

To taka zabawa dla wprawy i na przekór, Marylko. :))) Buźki wieczorne :)

zgłoś

deRuda
24 września 2012 o 23:47

konkret :)))

zgłoś

Miladora
25 września 2012 o 01:16

Wolałabym, żeby to była abstrakcja, Rudasku. :))) Buziaczek na wesoło :)

zgłoś

deRuda
25 września 2012 o 10:08

no chyba jednak konkret i dotyczy wszystkich sztuk, chyba nawet bardziej tych do oglądania - zwłaszcza tych... :) pozdrawiam :)

zgłoś

Jarosław Jabrzemski
25 września 2012 o 00:45

:)

zgłoś

Miladora
25 września 2012 o 01:16

Chcesz buziaka, czy wystarczy Ci perskie oczko? ;)))

zgłoś

Wieśniak M
25 września 2012 o 05:40

Majakowski wielkim poetą był:)))

zgłoś

Miladora
25 września 2012 o 10:59

Swego czasu. :))) BuźWieś. :)

zgłoś

Ania Ostrowska
25 września 2012 o 06:46

po prostu świetnie :)

zgłoś

Miladora
25 września 2012 o 10:59

Kłaniam się nisko z buziakiem na dłoni, Aniu. :)))

zgłoś

budleja
25 września 2012 o 08:53

ha, ha, ha super!!!

zgłoś

Miladora
25 września 2012 o 11:00

Śmiejący się Kwiatek to to, co bardzo lubię. :))) Buziek kwiatkowy, Kwiatku. :)

zgłoś

alt art
25 września 2012 o 09:59

zadyzdka..

zgłoś

Miladora
25 września 2012 o 11:01

Inaczej mówiąc - zołza. :))) Cmok-arta zostawiam :)

zgłoś

alt art
25 września 2012 o 18:20

ja nie piszę; ja się żrę..

zgłoś

Withkacy
25 września 2012 o 18:15

:)

zgłoś

Miladora
25 września 2012 o 20:19

A pełną buzią to wygląda tak - :))) Buziek, Wituś :)

zgłoś

Bazyliszek
25 września 2012 o 19:34

nihil novi Milus, ja juz tak od dawna maszeruje:)))))

zgłoś

Miladora
25 września 2012 o 20:20

Prędzej ja ze swoimi rymowankami, Smoku. :))) No to masz buźkę od krakowskiego. :)

zgłoś

ratienka
25 września 2012 o 20:34

Twoje rymowanki są świetne, nie kokietuj Mila, a jeśli o mnie chodzi, to sparodiowałaś na sto dwa, brawo!I Buźka za to Miladorko!;)

zgłoś

Miladora
25 września 2012 o 20:57

Odbuźka dla Ciebie, Ratienko. :) Jeżeli dobrze się bawiłaś, to wszystko gra. :)))

zgłoś

Jerzy Woliński
25 września 2012 o 20:41

sam parodiowany byłby dumny zapewnie :)

zgłoś

Miladora
25 września 2012 o 20:59

Jakoś nie byłabym tego pewna, Jerzyku. :))) A nuż by wziął do siebie i klops. :))) Wesoła buźka dla Ciebie :)

zgłoś

Andrzej Talarek
25 września 2012 o 21:28

fajne, pozdrawiam

zgłoś

Miladora
26 września 2012 o 12:23

Dziękuję, Andrzeju. :))) Miłego dnia z krakowskim buziakiem :)

zgłoś

Jaga
25 września 2012 o 23:18

Świetnie :))

zgłoś

Miladora
26 września 2012 o 12:23

Cała przyjemność po mojej stronie, Jaguś. :))) Buziaki na wesołe dzisiaj :)

zgłoś

SzalonaJulka
27 września 2012 o 19:30

Oj Mila, pijesz ze Słowackim, pijesz z Majakowskim... a ja to pies? Kiedy pójdziemy na wódkę? PS. A wiersz cacy :)

zgłoś

Miladora
28 września 2012 o 11:55

Raczej na wino, Szalonka. I weźmiemy Sojana. :))) A teraz masz buzinki na pociechę. ;)

zgłoś

ezo**
29 września 2012 o 10:27

jeśli chał(k)a to tylko z masłem i mlekiem ;) podziękowania za uśmiech :)

zgłoś

Miladora
29 września 2012 o 15:24

I z miodem, Ezunia. :))) Posyłam następnego buzia do kolekcji i na dobry dzień :)

zgłoś

LUCJA
29 września 2012 o 12:59

każdy zaczyna od kiczu; nadzieja w tych, którzy rozwiną się do poziomu artyzmu!:)))

zgłoś

Florian Konrad
29 września 2012 o 15:23

śmiem twierdzić, że nie każdy

zgłoś

Miladora
29 września 2012 o 15:29

Może nie każdy, ale ja nieszczególnie odbiegałam od tej normy w początkach swojego istnienia. :))) Buziaki dla Was - Lucyjko i Florianku - na niekicze i dobry dzień. :)

zgłoś

Paganini
30 września 2012 o 11:26

No to mam szansę zwyciężyć, wezmę ich chałą, chałą. Tak już poważnie podziwiam odwagę i umiejętność pozostania w rytmie, klimacie. Pokazuje to jak wiele pracy włożyłaś w naukę rzemiosła, a pomysłów jak widać nie brak. Pozdrawiam, P.

zgłoś

Miladora
30 września 2012 o 12:38

Wszystkiego trzeba próbować, bo to świetna zabawa. ;))) Dobrze jest też nie zamykać się w obrębie tylko jednego gatunku - może na tym polega praca nad warsztatem? I na wiecznym poprawianiu - stąd te moje ciągoty do ulepszania wszystkiego dookoła. ;))) Podobno to cecha znaku zodiakalnego "Panny", więc czuję się poniekąd usprawiedliwiona. ;) Dzięki, Skrzypku, za nalot na moje wiersze - i buziaki na dobry dzień także dla Mr. Mortuusa. :)

zgłoś

Paganini
30 września 2012 o 12:43

To prawda, sam przechodziłem ewolucje przez różne typy poezji. Na ten moment usiadłem gdzieś gdzie jest mi całkiem wygodnie, ale gdzie mnie dalej pióro poniesie kto wie. Być może w ogóle odejdę od wierszy bo coraz mniej moje dzieła je przypominają. Dziękujemy za buziaki, Mr. Mortuus prawie przestał być zimny :) również przesyłam buziaki i moc uśmiechów ;)

zgłoś

Miladora
30 września 2012 o 12:56

Nie sądzę, żebyś odszedł od wierszy. To nieuleczalna choroba, Michale. ;))) Ale faktem jest, że ciągle poszukuje się nowych rozwiązań, nowych ścieżek, i jeden tylko Pan Bóg wie, gdzie w rezultacie one zaprowadzą. ;) A Mr. Mortuusa bardzo lubię, ponieważ przypomina mi kogoś bliskiego, kto już wprawdzie nie żyje, ale ciągle jeszcze trwa i będzie trwał we mnie. Serdeczności :)

zgłoś

sisey
30 września 2012 o 17:02

Siostra! Cudnie. Problem, to czytelnik. Ten od chały nawet tu nie zajrzy, a pozostali wiedzą i widzą. Majakowszczyzna cudna. Trochę mi żal facet - dobry poeta, a tak marnie skończył. Czytając, z miejsca przypomniałem sobie własne zabawy Tetmajerem. Nabrałem lekkiego apetytu na zabawę. Kogo by tu...? Hmm

zgłoś

Miladora
30 września 2012 o 18:08

Jazda - dawaj, bracie parodię! :))) Pobawimy się w szarganie świętości, co chyba powinno Ci przypaść do gustu z tą Twoją niepokorną naturą. :))) Bierz na warsztat i przerób na szaro kogo tylko chcesz. :))) To dostaniesz następną ode mnie. )))

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się