1 stycznia 2013

poezja

Sede Vacante
Sede Vacante

Droga, o którą nikt nie pyta

Klęknę nad zawiniątkiem.
W nim płacze początek nowego świata.
 
Nikt go nie szukał, choć każdy
matką  i ojcem.
 
Przytulę do piersi.
Jak zawsze, gdy nie mam z kim zapłakać
nad kolejnym dniem cichym od ofiar.
 
 
Odejdziemy
drogą, o którą nikt nie pyta.
Krzyk zrodzony z beztroskiego spadania
waszego,
naszym będzie żałobnym przekleństwem.
 
„Zdrowia, szczęścia, pomyślności.
Picia,
żarcia,
forsy jak lodu...”

Veronica chamaedrys L
1 stycznia 2013 o 20:46

..i ja klęknę... wszystkiego dobrego...:)

zgłoś

Sede Vacante
1 stycznia 2013 o 20:49

Dziękuję :)

zgłoś

Sede Vacante
1 stycznia 2013 o 23:47

Również dziękuję, aczkolwiek nie rozgraniczam na "stare" i "nowe". Reszta w wierszu.

zgłoś

AniS
2 stycznia 2013 o 00:02

czy na pewno nikt Sede? Vacante; dziękuję i ja za słodkie życzenia w wierszu - myślę, że deko smutnym, lecz z nutką optymizmu:)

zgłoś

Sede Vacante
2 stycznia 2013 o 09:19

AniS - globalnie, jest trochę ludzi, którzy "pytają", jednak szkoda, że tak mało, a wokoł mnie, już bezposrednio, baaaardzo mało. Poza tym - optymistyczny? Słodkie życzenia? Który ty wiersz czytałaś?:)) Zauważam, że część z was nie potrafi tego zinterpretować. To nie ejst wiersz z życzeniami, a raczej, króciutko mówiąc - przeciw zyczeniom. Puenta ma w sobie podtekst, ale to naprawde nie jest trudne rozgryźć sens...Cóż. Dziękuję za odwiedziny.

zgłoś

ApisTaur
2 stycznia 2013 o 09:29

zawiniątko nowego bycia/ co porzucone w okienku życia/ bez obietnicy wszystkiego dobrego/ ot się narodził/ ale cóż z tego?//:)

zgłoś

Sede Vacante
2 stycznia 2013 o 09:45

No, pierwsza dobra interpretacja. w skrócie, ale jest ok(bo nie tylko o nowy rok chodzi. Nowy początek rodzi się w każdym z nas, dzień w dzień, po każdym wstaniu z łózka. I własnie wtedy, zbyt często jest oddawany do okna życia) Bardzo dziekuje za zagłębienie się z sensem w wiersz :)

zgłoś

Sede Vacante
3 stycznia 2013 o 12:18

No właśnie - wiersz traktuje między innymi o tym, jak autor brzydzi sie życzeniem mu szczęścia, zdrowia, bla, bla, bla, a czytelnik... zyczy. więc może to taka złośliwostka, jeśli czytelnik życzy, choć własnie przeczytał, by nie życzyć? Albo...jak pisałem. Zła intreprtetacja.

zgłoś

RENATA
3 stycznia 2013 o 12:19

z tą forsą to nie przesadzaj ...i wszystkiego dobrego dla wszystkich

zgłoś

Sede Vacante
3 stycznia 2013 o 12:22

Wybacz - kompletnie nie rozumiem. Forsa to jedno z najczęściej "życzonych" życzonek w takiej przeplatance.

zgłoś

RENATA
3 stycznia 2013 o 12:24

jak lodu-wtedy człowiek głupieje ,jak lodu-zamrozona nie ruszy [tak czy tak bedzie nieszczęśliwy

zgłoś

Sede Vacante
3 stycznia 2013 o 12:45

To bardziej pros te "forsy jak lodu" - czyli DUŻO KASY. To życzenia, jakie często pojawiają się w pliku zyczeń. Żadnego drugiego dna, czy coś :)

zgłoś

Emma B.
3 stycznia 2013 o 12:26

ciekwie

zgłoś

issa
3 stycznia 2013 o 12:31

"Klęknę nad zawiniątkiem. [...] / Nikt go nie szukał". Ładny fragment, gdy czytać go osobno, jak jedyny okruch zachowany z tekstu wydobytego przez archeologów. Drgnienie tajemnicy. Pobudza wyobraźnię do rozwijania historii. Ale gdyby chodziło jednak o zawiniątko dziś-teraz, na poboczu asfaltu lub na dworcu, to co? Co, gdyby się okazało, że w nim jest "forsy jak lodu"?

zgłoś

Wieśniak M
3 stycznia 2013 o 13:31

i ja zatrzymałem się isso nad zawiniątkiem, choć przecież nie uklękłem, raczej oniemiałem nad możliwościami interpretacyjnymi słowa. Zawiniątko to jakby samasobie winna - niewinność. Bezbronna nieporadna a przecież z grzechem. To pochylanie się nad czym na co nie mamy wpływu, nad czymś co może być jedynie testem naszych zachowań. Bez możliwości ingerencji, naprawy..

zgłoś

issa
3 stycznia 2013 o 14:38

yhm, rozumiem. fajne spojrzenie. inspirująco. zawieszę to Twoje zawiniątko na synapsie ;)

zgłoś

Sede Vacante
3 stycznia 2013 o 12:47

Dla wielu się okazuje. Traktując to w przenośni - idąc "tropem wiersza", w moim zawiniątku jest początek świata,a le każdy ma swoje zawiniątko. I w wielu z takich jest "forsy jak lodu" - i co? Prosze sie rozejrzeć. Odpowiedzi są wszęzie. Pozdrawiam :)

zgłoś

issa
3 stycznia 2013 o 13:10

:) nie wiem. być może odpowiedzi są wszędzie. trudność być może pojawia się dopiero tam, gdzie się próbuje odpowiedzieć, jak mogą brzmieć pytania, na jakie odpowiadają ;)

zgłoś

deRuda
3 stycznia 2013 o 12:51

hej :) odbierz wiadomość :)

zgłoś

Sede Vacante
3 stycznia 2013 o 15:31

Dla mnie owo zainitako - to cos porzuconego globalnie - szansa na sprawianie, by świat był lepszy. nowy początek, nowa misja, świadomośc. Porzucona przez cywilizację, właściwie porzucana - dzień w dzień. Globalnie. A ci, którzy znajdują - sami, w sobie i obok siebie starają się czynic jak najwięcej dobra, jakby "wychowując dziecko z zawiniątka". Wtedy ono - świat (nawet ten tylko wokół znalazców) staje sie lepszy. Albo odrzucają zawiniątko. Pozostawiają na drodze, przekazują/podrzucają dalej. I nowy początek wciąż jest sierotą. Cieszy mnie każda interpretacja i to, że moje słowa okazują sie tak wielopłaszczyznowe. Naprawde, dziękuję za wnikliwą analizę. Przy okazji, raz jeszcze zapraszam do zapoznawania sie z debiutem w papierze, wydanym przez Miniaturę ( w książkach znajdziecie)

zgłoś

KA
5 stycznia 2013 o 10:26

Nikt o drogę nie zapyta bo tak łatwiej i wygodniej może wydaje się nam, że ją znamy? Dobry wiersz, mocny, z przesłaniem. Brawo. Bardzo mnie wzruszył. Dziękuję :)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się