11 września 2011

poezja

Sede Vacante
Sede Vacante

"Wola sługusów"

Wieczne polowanie na krew. Tony akt opowiedzą ci, za co
warto sprzedać duszę.
Miliony cyferek są ołtarzem dla marnych, by kilkoro żyło w
luksusie.
Jeden przycisk wielkiego i pomnożyć przez liczbę elity.
Masz swój życiorys. Życie w pozorze. Wolność na niby.
 
Pokolenie leśnych ludzi w wiecznej zimie i biedzie,
taki sobie plan panów. Naród niewolników na ciemno w to
wlezie.
Trochę strachu i suchy chleb, kilka razów biczem po plecach,
i już można zamawiać pierwszą klasę w lektyce do nieba.
 
Właściwie to chodzi tylko o to, by rżnąć każdego, kto nie
ogląda się za siebie.
Właściwie to czemu nie? Polityka, Bóg i chlewy gotowe na
przyjęcie wieczerzy.
Skoro tylu nas wiernie patrzących na ryje, ryje nie zawiodą
motłochu.
„Dlaczego? Bo kocham władać i hańbić. I chuj z waszą wolą,
gdy znów sprzedacie ją za fałszywe słowa proroków.”

Laura Calvados
11 września 2011 o 08:44

to się da zaśpiewać

zgłoś

Emma B.
11 września 2011 o 09:50

to mi się nie podoba, takie samoutwierdzanie w bezsilności i nieudacznictwie

zgłoś

Kasiaballou vel Taki Tytoń
11 września 2011 o 10:30

*chuj. ciekawie, mocna pointa. pozdrowczyk :)

zgłoś

Sede Vacante
11 września 2011 o 12:09

Naród polski to JEST bezsilność i nieudacznictwo, przez pryzmat sytuacji politycznej i jej akceptowania (czytaj - podkładania łba pod siekierę) Ja to "tylko" wytykam.

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się