21 lipca 2011
Maska
Oto początek kolejnego dnia. Oto plastikowa maska, odlana z kredytowego Banku Dusz.
Zbudzona, by przejść następny ciemny tunel. Dziś też nie zdarzy się cud.
Chowa Krzyż do kieszeni, choć nie pamięta po co.
Podobno pomaga. Przecena na słowa Proroków.
Pośpiesznie przemierza ulice. Tyle wokół historii, potrąca ramię niewolnika,
tylu niewolników. Znów nie otworzył się Portal. Podążamy donikąd.
System wymiotuje ostatkami śniadania,
obiad, kolacja. Puste daty dla nieujętego w słupkach Polaka.
Kromka chleba, byś miał siły uwierzyć we wszystko, co usłyszysz,
i ani trochę więcej! Tak łatwiej utrzymać naród w ryzach.
Pomięta kartka z listą obowiązków na wczoraj,
znów brakło czasu. Rzeczpospolita Polska.
13 marca 2026
wiesiek
13 marca 2026
sam53
12 marca 2026
wiesiek
12 marca 2026
Weronika
12 marca 2026
sam53
11 marca 2026
Jaga
11 marca 2026
Jaga
11 marca 2026
wiesiek
11 marca 2026
Atanazy Pernat
11 marca 2026
Atanazy Pernat