20 listopada 2012

poezja

Sede Vacante
Sede Vacante

Mądry Piotruś

Mądry Piotruś odłożył gazetę, słysząc wezwanie
wolontariuszki:

"Piotrusiu!
Pora zdmuchnąć świeczki
i pomyśleć życzenie".

Ostrożnie podszedł do stołu.

"I co? Pomyślałeś?
Tak.
Ale nie mogę powiedzieć, bo się nie spełni".

Wszystkie światła w domu dziecka
zgasły.
Mądry Piotruś
znów wziął do ręki gazetę.
„In vitro – refundacja NFZ. I ty możesz zostać rodzicem”.

Nad ranem znów spotkał się z wolontariuszką

w kostnicy.

Zakrwawiona kartka papieru oznajmiła ostatnią wolę.

"Zróbcie mnie jeszcze raz.
Z probówki".

Hania
20 listopada 2012 o 22:58

łomatko

zgłoś

Miladora
20 listopada 2012 o 22:59

Sede - masz pw. ;) A co do wiersza, to powiedziałabym, że jest kawałek wymownej prozy. ;) Tylko pogrubienie na końcu niepotrzebne i chyba dałabym to także kursywą. ;) No to witaj po przerwie. :)

zgłoś

Sede Vacante
20 listopada 2012 o 23:02

Heh Mila. Ban na "ósmym" mi nie pasuje, chyba tutaj pozostanę, jeszcze nie wiem. co do uwag - może to proza, sam do końca nie wiem. Ale jak odpowiednio przeczytać, może to podejdzie pod wiersz :) Co do pogrubienia - Wybacz, ale to po prostu musi pozostać :)

zgłoś

Miladora
20 listopada 2012 o 23:05

A ja się będę targować, ponieważ pogrubienie to pewnego rodzaju ostentacja, której ten wiersz nie potrzebuje. ;)))

zgłoś

Monika Joanna
20 listopada 2012 o 23:07

o matko, ale puenta dobra :)

zgłoś

Sede Vacante
20 listopada 2012 o 23:07

Ale to "apel", musi ostentacyjnie wstrząsnąć. Yfff, Milka, daj mi się zastanowić :)

zgłoś

Hania
20 listopada 2012 o 23:09

no i wstrząsnął...

zgłoś

Miladora
20 listopada 2012 o 23:11

Czasem to, co ciche, lepiej trafia niż to, co głośne. ;))) Ja tam nigdy nie lubiłam apeli prowadzonych krzykiem. ;)

zgłoś

Darek i Mania
20 listopada 2012 o 23:13

czyta się póżną porą - zostaw to pogrubienie - bardzo działa na wzrok i myśli :)

zgłoś

Bogna Kurpiel
20 listopada 2012 o 23:11

Skoro puenta ma krzyczeć to krzyczy. Mocno krzyczy. Dobrego:))

zgłoś

Sede Vacante
20 listopada 2012 o 23:12

Dziękuję za opinie. A w kwestii wiersza, tematyki, stylu, sposobu podejścia do tematu (zresztą, jak zawsze, staram się tak, a nie inaczej), życie nie rozpieszcza. Nie koloryzuje, nie oszukuje i nie pozostawia złudzeń. Więc ja tez chcę być szczery z czytelnikiem. Po zdrawiam wszystkich po "come backu" na Truml :)

zgłoś

gabrysia cabaj
21 listopada 2012 o 16:06

wydaje się, że to pokłosie opowieści o Oskarze i pani Róży, Sede - z przyjemnością czytam cię w nowym wydaniu. W twoich tekstach widać, że masz coś ważnego do powiedzenia

zgłoś

Sede Vacante
21 listopada 2012 o 17:07

Dziękuje :)

zgłoś

Ferdynand Głodzik
21 listopada 2012 o 17:14

Ale dołożyłaś!

zgłoś

Sede Vacante
21 listopada 2012 o 17:22

Dołoży - łeś :))) Dziękuje :)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się