25 listopada 2012

poezja

Sede Vacante
Sede Vacante

Kiedyś też będę miał Fiata...

Wianki z mleczy,
długopisem pisane listy,
ogniska z gitarą,
listy przebojów na przegrywanych kasetach,
historyjki z gum zbierane setkami…
 
Piotrek! Chodź! Przywieźli „Winnetou”
do biblioteki
 
… w ukryciu schowany, zeszytowy pamiętnik,
gimnastyka na górnej rurce trzepaka,
osiedlowa paczka urwisów -
- Robin Hood, Lancelot, Ryszard Lwie Serce…
 
„na zawsze razem”
 
… kolekcje drewnianych zabawek,
wyścigi  sanek i resoraków,
na pierwszą komunię zegarek
wystarczył.
 
„kiedyś też będę miał
Fiata,
ożenię się z panią od języka polskiego,
kupię gruby zeszyt na nasze wspomnienia,
dużo klaserów…
… i nigdy nie przestanę pić oranżady w woreczku…”
 

Florian Konrad
25 listopada 2012 o 22:40

nawet dobre...

zgłoś

ALEKSANDRA
25 listopada 2012 o 22:43

przemiły, refleksyjny, palcem w oranżadę:) przypomniałeś mi dużo dobrego:)

zgłoś

Monika Joanna
25 listopada 2012 o 22:47

Dzieciństwo, połowę z tego mogę sobie przypomnieć dzięki Twoim słowom. Mam coś podobnego, jeśli chcesz - "Każdy mężczyzna ma w sobie chłopca" i "Każda kobieta ma w sobie dziewczynkę". Jeśli zechcesz, zajrzysz.

zgłoś

Sede Vacante
25 listopada 2012 o 22:54

W wolnej chwili, jeśli nie zapomnę :) Dziś po drugiej zmianie w fabryce, padam z nóg. Trochę na otrzeźwienie wierszyków i reset :) Dzięki za komentarze.

zgłoś

Monika Joanna
25 listopada 2012 o 23:04

Już moja w tym głowa, byś nie zapomniał :)

zgłoś

Szel
25 listopada 2012 o 22:57

kogo cytujesz Sede?

zgłoś

Sede Vacante
25 listopada 2012 o 23:00

To nie cytat kogoś konkretnego. To taki "przykład" dawnego myślenia, po części mojego. Właściwie całkiem mojego :) Mój sąsiad miał "sportowego" malucha z pasami na masce. Panią od języka polskiego kochałem jak każdy małolat swoją nauczycielkę. Oranżady nigdy nie zapomnę. Zeszyt? Myslałem, że nie nadejdzie epoka kom puterów, a pisac nie miałem zamiaru przestać. A co do klaserów, uwielbiam je, maja duszę. Do dziś mam swoje :)

zgłoś

Monika Joanna
25 listopada 2012 o 23:13

No to wyszło, bo ja kochałam swego nauczyciela, ale od wf. :) Zeszyty uwielbiałam, ale teraz już praktycznie pisać ręcznie nie umiem, takie hieroglify piszę. A kiedyś miałam taki śliczniutki charakter pisma. Ja pamiętam jeszcze pamiętniki, które się dawało koleżankom i kolegom ku pamięci. Ale tylko dziewczynki brały je chętnie, chłopaków musiałam męczyć, a zwłaszcza jednago. :)

zgłoś

Sede Vacante
25 listopada 2012 o 23:17

Jest tego masa, nie sposób wszystkiego wymienić. Ale cóż - to była ostatnia epoka starego świata. Już nigdy nie będzie tak samo. Pozostaje z nostalgią wspominać.

zgłoś

Monika Joanna
25 listopada 2012 o 23:19

Jak masz taki nostalgiczny nastrój to leć pod te wiersze, spodobają się, a poza tym jutro już możesz mieć inny humor i nie trafią tak, jak powinny. :)

zgłoś

Sede Vacante
25 listopada 2012 o 23:25

Spokojnie, wszystko w swoim czasie :) Świeżość umysłu przy czytaniu to bardzo ważna sprawa. A ja po ośmiu godzinach na hali produkcyjnej :) Przypomnij mi się może jeszcze.

zgłoś

Monika Joanna
25 listopada 2012 o 23:26

Sam się sobie przypomnij, wystarczy, że poczytasz powyższa komentarze, Sede :)

zgłoś

Sede Vacante
25 listopada 2012 o 23:34

No ok, ok, byłem tam. Biegnij :)

zgłoś

Monika Joanna
25 listopada 2012 o 23:37

Wiem, odpowiedziałam, dziękuję naprawdę. :)

zgłoś

Sede Vacante
26 listopada 2012 o 10:09

Dziękuje za komentarze. Sugestie dotyczące zmian bardzo mile widziane.

zgłoś

Sede Vacante
26 listopada 2012 o 21:31

Zero konkretów. Podsumowanie poziomu piszącego za pomocą "kopnę, bo trzeba się odegrać". Również nie oczekuję.

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się