Już prawie świta.
Setny raz.
Już prawie żyję…
Odłączony od procesu słodkiej strony przemijania,
nie potrafię stanąć na szali bez stresu.
Mgła kurzu znów znokautuje.
Ha! Wróć, jak przytyjesz
siłaczu.
Z czerownego worka brodacza,
Sezamu zza siedmiu gór, rzek i lasów,
eliksiru życia i wiecznej młodości,
całej reszty bajek dla szczęściarzy,
wziąłem więcej, niż trzeba.
Zapomniałem tylko o
tożsamości.
Budzi się postrzeganie i budzi się świadomość walki z wiatrakami - z wyolbrzymieniem trudności tego świata. Życzę Ci Sade... pomyślnego Nowego Roczusia, aby ta trzynastka nie wadziła i szczęśliwa dla Ciebie była. Pozdrawiam ☺
zgłoś
Dziękuję :)
zgłoś
cmok!!!!!!!!!;**********
zgłoś
Dzięki za takiego siarczystego :) Chyba, że jestes facetem, wtedy wystarczy "graba" :P
zgłoś
e tam raz na jakis czas to moglbys sie i z facetem po rusku wycalowac :))
zgłoś
Aaaa, to taki "łańcuszek" w komentach? w takim razie - wręcz przeciwnie.
zgłoś
hahah zaawsze mozesz w policzek albo w reke jak ci tak nie odpowiada:)))))****
zgłoś