10 stycznia 2012
Nadrzędne.
Te dwie siostry tak blisko siebie. Piękna i bestia, nierozłączne bliźniaczki.
Wpatrzeni w nie, gotowi oddać życie. W sukni białej miłość. W purpurze szpetna Nienawiść.
Gdy już nic przed Tobą, na kolanach błagasz enigmatycznego nieba.
Niechże mnie pokocha światło. Albo wróg największy nada sens istnienia.
Gdy zagubi się człowiek i sił mu poskąpi los niezrozumiały,
czemuż to tutaj szuka zbawienia, gdzie dawno umarły najpiękniejsze ideały?
Gdy miłość milczy tymczasem. Samotność nie po równo rozdzielona,
jak kara, czy znak równowagi. Choć nie potrzebna ni w ułamku, panoszy się rozpaczą zaproszona.
I znów na końcu świata. Kolejny dzień pusty, jak tysiąc lat, po trzeciej wojnie na atomy,
zlewa się z resztkami marzeń. Agonia ostrą łzą skroplona.
W pokoju pełnym duchów przeczekają, aż zabraknie czasu i otworzy się portal donikąd...
Puk, puk. Na wezwanie przybędzie purpurowa siostra. Jeśli nie miłość.
"Więc daj życie ileś łaskawe. Oby nie brakło mocy i spełnienia.
Nie kochany, sam odnajdę wroga, co mu w oczy spojrzę. I zobaczę wieczność. Nieskończenie."
Nic tak nie pochłania, jak namiętność i wojna. Wieczna noc poślubna, lub gwałt w imię przetrwania.
Dwie siostry czekają na rozdrożu. I biada nam, gdy ruszą wszyscy samotni, a bieli nie starczy, by wykarmić te stada.
1 lutego 2026
wiesiek
1 lutego 2026
gabriel 123
1 lutego 2026
Amon
31 stycznia 2026
sam53
31 stycznia 2026
jesienna70
31 stycznia 2026
dobrosław77
30 stycznia 2026
Jaga
29 stycznia 2026
Yaro
29 stycznia 2026
tetu
29 stycznia 2026
sam53