10 stycznia 2012

poezja

Sede Vacante
Sede Vacante

Nadrzędne.

Te dwie siostry tak blisko siebie. Piękna i bestia, nierozłączne bliźniaczki.
Wpatrzeni w nie, gotowi oddać życie. W sukni białej miłość. W purpurze szpetna Nienawiść.
Gdy już nic przed Tobą, na kolanach błagasz enigmatycznego nieba.
Niechże mnie pokocha światło. Albo wróg największy nada sens istnienia.

Gdy zagubi się człowiek i sił mu poskąpi los niezrozumiały,
czemuż to tutaj szuka zbawienia, gdzie dawno umarły najpiękniejsze ideały?
Gdy miłość milczy tymczasem. Samotność nie po równo rozdzielona,
jak kara, czy znak równowagi. Choć nie potrzebna ni w ułamku, panoszy się rozpaczą zaproszona.

I znów na końcu świata. Kolejny dzień pusty, jak tysiąc lat, po trzeciej wojnie na atomy,
zlewa się z resztkami marzeń. Agonia ostrą łzą skroplona.
W pokoju pełnym duchów przeczekają, aż zabraknie czasu i otworzy się portal donikąd...
Puk, puk. Na wezwanie przybędzie purpurowa siostra. Jeśli nie miłość.

"Więc daj życie ileś łaskawe. Oby nie brakło mocy i spełnienia.
Nie kochany, sam odnajdę wroga, co mu w oczy spojrzę. I zobaczę wieczność. Nieskończenie."

Nic tak nie pochłania, jak namiętność i wojna. Wieczna noc poślubna, lub gwałt w imię przetrwania.
Dwie siostry czekają na rozdrożu. I biada nam, gdy ruszą wszyscy samotni, a bieli nie starczy, by wykarmić te stada.

Szel
10 stycznia 2012 o 23:46

wieczna noc poslubna? chyba gwaltu w imie przetrwania predziej sie mozna doczekac! Niezle ci to wyszlo Sede_ milego:)

zgłoś

sikimora
11 stycznia 2012 o 00:06

dziwne, początek zapowiadał stare i znane, później płynie we własnym kierunku, sprawne:)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się