23 grudnia 2011

poezja

Sede Vacante
Sede Vacante

"This is...... Święęęęętaaaa!"

(sprzed roku, a wciąż aktualny...)



Zmęczone swym odbiciem w lustrze.
Hipokryzją i wyparciem się szkarłatnej koszuli.
Zabrudzona na stu frontach świata, dziś skrzętnie chowana w szafie.
Biel ma swoje pięć minut. Grubym pudrem zamaskowana, twarz zmęczona od walki.

Suto zastawione stoły. Im więcej, tym lepiej.
Bogatsi o przepych. Awans na świętych.
Duch zaklęty w portfelach i książkach z przepisami,
kościół dla pozorów. Szczelnie złożone ręce w modlitwie i zagryzane w gniewie wargi.

Wszyscy szczęśliwi, przy jednym stole.
Dziś ludzie się kochają! I nigdy więcej wojen!
Ułuda spokoju... Żałosne przemilczenie.
W świątecznej szacie chcecie być piękni.

Opłatek łamany na czternaście. Sucho i szeptem, „żeby się darzyło”.
Jutro też jest dzień.
Święta...
I PO CO WAM TO BYŁO...

Towarzysz ze strefy Ciszy
23 grudnia 2011 o 22:30

ten jest ciekawy...

zgłoś

Melancthe
14 marca 2012 o 10:59

Nic dodać nic ująć, oto sedno świąt: "Szczelnie złożone ręce w modlitwie i zagryzane w gniewie wargi. " I jak przedmówca stwierdził - wiersz ciekawy

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się