Trwam w nocy. Pochłania mnie jej obrona przed dniem.
Zachłyśnięty spokojem i nie przejrzystością tego co przede mną,
nie widzę, nie czuję, by jeszcze ktoś mnie gonił z iskrą w oku.
Wdycham ciepłe powietrze zachłannie.
Ach, słodki mrok. Spokojnie i bezpiecznie w objęciach nieistnienia.
W tę noc dłonie nie muszą służyć do pracy. Lepkość czerni należy
do nieprzebranych nadziei,
że nie skończy się tak szybko. Nie umknie, zanim nie upiję się jej
urokiem.
Oczu nie zamknę, póki nie poczuję jej w żyłach i w każdym,
zakamarku duszy.
W letargu, w kokonie nieprzejrzystości. Jeśli to gwałt, weź
więcej!
Zlizuję aromat z szaty ciemnego zaspokojenia,
niczym płatki brokatu. Zostaje ślad na szyi.
Pogrążam się coraz bardziej. Wpadam w wir lodowatej melancholii.
Czuję mrowienie na ciele. Przyjmuje mnie, pozwala.
Ta jej kobieca klasa i wyważenie. Z pewnością jest Damą,
szlachetnie urodzoną.
Zostanę w niej na zawsze. Ma tyle miłości dla mnie i
cierpliwości.
Zna wszystkie moje grzechy, ale potrafi wybaczać.
"muuuczenie" w tytułe, aż tu słychać ;) "nocy ma?" po cóż ten archaizm? tekst wiele stracił na rozstrzelonym druku. tu jest opcja edycji, popraw proszę, bo się nie daje czytać, dlatego inne kwestie merytoryczne sobie daruję - zajrzę po korekcie. pozdrawiam :)
zgłoś
Zacząłeś dobrze, Sede. A po drugiej zwrotce - schody i czwarta zepsuła mi wrażenie. Dopowiedziałeś wszystko, co możliwe, jak to się mówi - do bólu. Może pobaw się jeszcze tym wierszem, żeby zachować klimat dwóch pierwszych zwrotek. Pościnaj niepotrzebne słowa, na przykład powtórzenie - "W tę noc/Ta noc". Nie bardzo pasuje mi też porównanie strachu i św. Mikołaja. No i "nie przejrzystością" - nieprzejrzystością/ - "nie istnienia" - nieistnienia. Dopracuj trzecią zwrotkę, pomyśl o jakiejś niebanalnej poincie, a ostatnią zwrotkę wyrzuć. Czytelnik woli nie być zaspokojony do końca - pragnie czegoś, co zmusi go do przemyśleń i powrotów. ;) A w niedopowiedzeniach jest magia. ;) Powodzenia. :)
zgłoś
Aha - kursywa nie jest potrzebna. Lepiej jej nie nadużywać. ;)
zgłoś
Bardzo dziękuję za opinie, zwłaszcza, że są tutaj tylko dwie osoby, które w ogóle zwracają uwagę na moje teksty. Ten wiersz postarałem się jeszcze "podkręcić", jednakże jest w sumie taki jak chciałem, nie czuję go inaczej niż tak, dlatego zmiany pozostały niewielkie. Pozdrawiam.
zgłoś
potrafisz myśleć emocjami, ale literacko wychodzi to bardzo banalnie. Poezja to też matematyka, czyli musi mieć sens. Wierzę, że tą samą sytuację można złapać z perspektywy bardziej oryginalnej. Pisanie o iskrach w oku z punktu widzenia samotnika jest fajne, ale w morzu poezji to trochę nudne. Nie znam cię człowieku i może się wygłupię, ale trzeba czytać trochę więcej współczesnej poezji (nie tylko Miłosza ale i Bohdana Zadure). A potem dużo, dużo, bardzo dużo nad swoim i obcym pracować. No to jestem trzeci.
zgłoś
Może się wygłupię - ale ta prawdziwa poezja to dla mnie zbitek niezrozumiałych sformułowań, prześciganie się na "ciekawe metafory", a tym ciekawsza, im bardziej zagmatwana i chaotyczna, nie do rozsupłania. Nie chcę tworzyc takiego stylu. nie chcę czytając kiedyś komus swojego tekstu, widzieć jak kompletnie nic z niego nie pojmuje, albo zachwyca się "na wszelki wypadek". Dlatego staram się pisać w miarę rzystępnie, tak by dało się przez to przebrnąć, a i ja nie pisząc "po gordyjsku" sam nie nauczyłem się operować takimi metaforami. Każde słowo w moich tekstach, to absolutna szczerość, prawdziwość uchwycona, bez ściemy, więc przekładam ową szczerość ponad turniej metafor latających wysoko. Taki styl, może prosty, dla prostaków, ale idę z nim na randkę. Pozdrawiam.
zgłoś
Poezja to jednak sztuka czyli dziedzina kreatywna, wiec tłumaczenie, że pisze się prosto po to, aby inni to zrozumieli, to trochę jednak przyznawanie się do swojej niemocy. To tak jakby sprinter biegł wolniej, aby jego kibice zdążyli go zauważyć i zrobić zdjęcie.
zgłoś
jestem i widzę kawał wiersza. no własnie, moje pierwsze wrażenie jest takie, że zbyt wiele chcesz powiedzieć w jednym utworze. widzę tu materiałnał na trzy wiersze. mam nieodparte wrażenie, ze podzieliłeś tekst, jak opowiadanie; na wstęp, rozwinięcie i zakończenie. są naprawdę ładne frazy, ale też sporo nadsłowia/ niepotrzebnego puchu - zbyt dopowiadasz, jesteś nadszczegółowy i posługujesz się przy tym dość pospolitymi określeniami. w tym miejscu mogę się też podpisać pod wypowiedzią Miladory, dodam tylko, że warto wymienić garnitur metaforyczny i nie sięgać po wtórne/kalkowe motywy jak, oczy, dusza, miłość, dłonie, mrok - to już było, a u Ciebie niestety nie zaistniało w jakiś wyjątkowo ciekawy sposób. generalnie wiersz emocjonalny, może nieco przeegzaltowany, ale skonstruowany świadomie/logicznie i podczas czytania ładnie/sprawnie/plastycznie projektuje. masz ogromny potencjał i potrafisz dozować lirykę, reszta to już kwestia sięgnięcia po oryginalniejsze rekwizyty i jednak większa kondensacja myśli. żółwik :)
zgłoś