13 november 2012

wlokę się przez dni jesienne

zasnuło mnie dzisiaj wilgocią i chłodem
i nawet już czajnik nie mruczy
barometr zwariował i znów niepogodę
zwiastuje więc jak się tu włóczyć
 
gdy niebo z ołowiu i ciężkie od deszczu
wzrok nie ma się na czym zatrzymać
więc szukam mozolnie jakiegoś pretekstu
by uciec nim zacznę przeklinać
 
układam stos książek szeleszczę kartkami
fortepian wciąż wzdycha i nudzi
od lampek refleksy padają na ściany
już czas pod kocykiem się zgubić
 
listopad wieczornie zagląda do okien
nareszcie wokoło jest cisza
codzienność zakręcam jak słoik a potem 
już tylko wierszami oddycham


number of comments: 60 | rating: 30 |  more 

Ferdynand Głodzik,  

Ładnie odmalowany listopadowy nastrój. :)

report |

Miladora,  

A dzięki, Freduś. :)))

report |

SzalonaJulka,  

Podoba mi się ta codzienność zamknięta w słoiku :) a co do nastroju... ech... smutno-prawdziwy. Jedyną pociechę na jesień, romans z szlafrokiem mi niesie :D

report |

Miladora,  

Szalonka - to napisz wiersz "romans ze szlafrokiem", bo to świetny tytuł - ubawiłaś mnie i aż mam ochotę Ci go podkraść. :)))

report |

SzalonaJulka,  

a kradnij na zdrowie :) mnie tak romans wciągnął, że nie mam ochoty na nic innego

report |

Miladora,  

No to chyba ukradnę. :)))

report |

doremi,  

wleczesz się Mi, ale piękne słowa tworzysz :))

report |

Miladora,  

Tak mi się przywlekły w nocy, Remisiu. :)))

report |

alt art,  

nie słyszę ciszy; chiba niedosłyszę..

report |

Miladora,  

Jak Ci zadzwoni w uszach, to dosłyszysz, Altuś. :)))

report |

doremi,  

MI, zdolna "bestia" z Ciebie :))

report |

Miladora,  

Tobie też niczego nie brakuje, Doremiśku. :)))

report |

lena,  

nie potrafię tak jak Ty wyrazić chandry listopadowej, więc tylko sobie poprzeklinam na nią....:) pozdrawiam ciepło

report |

Miladora,  

W zasadzie to nie była chandra, Lenko - bawiłam się przy pisaniu. :)))

report |

Hania,  

pięknie się wierszem oddycha...

report |

Miladora,  

Wiem, Hanuś. ;) I Ty też wiesz. :)))

report |

Bazyliszek,  

pieknie malujesz i nie tylko na szkle farbami:)))))

report |

Miladora,  

Bo mnie Trumle inspirują, Smoku. :)))

report |

Jerzy Woliński,  

mami oddychanie wierszami:)

report |

Miladora,  

Ale jak uspokaja przy tym, Jerzyku. :)))

report |

Bogna Kurpiel,  

Słoik jest przedni:) Chyba sobie taki rytuał zrobię wieczorową porą, pozamykam różne bzdurki i innych pazurki;))) Pooddycham Twoim wierszem:)) Buziak ogromniasty:)))

report |

Miladora,  

Pozamykaj wszystko, Daluś i odpocznij przy czytaniu wierszy. :))) Ja tak robię wieczorami i działa. :)

report |

Miladora,  

No to mi miło, Florianku. :)))

report |

jeśli tylko,  

z wierszykiem pod kocykiem! ;))

report |

Miladora,  

Najlepiej, Jeślinko. :)))

report |

ApisTaur,  

słoneczko wyjrzało na chwilę ukradkiem/ z nadzieją spoglądam przez okno/ lecz to sąsiadeczka świeciła swym zadkiem/ bo jogę uprawia zdrowotną//;)

report |

Miladora,  

W tym chłodzie, Apiś? :))) To ma cholera gorącą krew. :)))

report |

ApisTaur,  

fakt/ gorąca cholera//;))

report |

Miladora,  

A ma balkon, żeby się we wspinającego Romea zabawić? :)))

report |

ApisTaur,  

nie Julią ci ona/ bym jako Romeo/ łaził po balkonach//;)

report |

Miladora,  

Już odpisałam. :)))

report |

Eva T.,  

"wlokę się" :) I tak przez nastepne 4 miesiace! :) Cieplego wieczoru Miladorko :)

report |

Miladora,  

Fakt - jeszcze przez całą zimę, Evuś. :))) Ale od czego dobre książki i ciepły kocyk? ;)

report |

Ania Ostrowska,  

jeszcze poproszę do kompletu kieliszeczek nalewki z pigwy i coś słodkiego do pochrupania :)) i mogę nie wychodzić spod tego koca do marca :) a rachunki niech same się zapłacą :))

report |

Miladora,  

O, tak! :))) A dla mnie kawa z Krupnikiem i mleczna czekolada - też nie wylezę spod koca do marca. :)))

report |

jeśli tylko,  

może by tak trochę rozciągnąć ten kocyk? ;)) posuńcie się ;))))

report |

Miladora,  

Już rozciągam i dostawiam kieliszeczek dla Ciebie, Jeślinko. :)))

report |

ratienka,  

Szkoda, że alembiku nie uświadczysz, zaraz bym Was nim uraczyła, ech... sama nie lubię wyłazić spod kocyka. Ale Mi, jesteś nie do zdarcia, w nocy piszesz, w dzień malujesz szkło i porcelanę etc. :))))))

report |

Miladora,  

W alembiku samogon właśnie bulgocze. ;) A kocyk jest duży, Ratuś, więc właź do nas. :)))

report |

Emma B.,  

no proszę, dobrze, że pogoda zmusza cię do oddychania wierszami tylko na tym korzystamy

report |

Miladora,  

To było nagłe nocne zaćmienie, Basieńko. :)))

report |

Veronica chamaedrys L,  

...nareszcie wokoło jest cisza...:)

report |

Miladora,  

Hahahaha - masz rację, Veroniś. :))) Ale ja nic nie napiszę, bo idę pakować rzeczy. ;)

report |

Veronica chamaedrys L,  

...uważaj nie stłucz, bo szkoda i półmiska i ciszy...dobrej nocy Miluś...:)

report |

Veronica chamaedrys L,  

...a gdy się milczy...milczy, milczy, milczy...

report |

JaGa,  

O rany! Ten wiersz jest mistrzostwem malowany. Podrapałem się z wrażenia, tak pięknie i tyle w skrócie masz do powiedzenia. Dodam, że ja także przez prywatną jesień się wlokę, mając przesiąkniętą wrażliwości powłokę.

report |

Miladora,  

A potem dowleczemy się pod choinkę, JaGo, i przewleczemy przez zimę do wiosny. :)))

report |

ratienka,  

Włażę chetnie pod kocyk z Wami dziewczyny, co tam! Jesień niech się wlecze a ja może coś uszczknę z Twojej mądrości Mi? Albo sobie pomilczymy, cała trójka... :)

report |

Miladora,  

Pomilczymy i pośmiejemy się na przemian, Ratuś. :) Witaj pod kocykiem. ;)))

report |

Rak,  

:)milczenie bywa czasami wymowne

report |

Miladora,  

"Tylko milczenie jest wielkie, cała reszta jest słabością" - jak powiedział Alfred de Vigny. ;))) Miło Cię, Raczku, zobaczyć także tutaj. :)

report |

Jaga,  

A pod kocykiem, ciepło zagada, zaraz oswoisz ziąb listopada :))

report |

Miladora,  

Pod kocykiem i z misiem u boku. :)))

report |

Bazyliszek,  

o jezysz, kuzynek by powiedzial:)))))))

report |

Miladora,  

Bazylku - widzę, że Ci utkwił w głowie ten huncwot Kuzynek. :)))))

report |

Bazyliszek,  

taaaak ciotka:)))))buziak

report |

Miladora,  

Buziaki od całej zgrai, Smoku. :)))))

report |



other poems: villa-viola-nella, villanero, villa luna, kolęda, culo-miot, ech villa villa villanella - czyli dzyndzel bell, uliczka, księżyc w sosie grzybowym, kalafonia, kanon, rozdreszczak, barkarola, odwyrtka, somnambulizm, zimoląg, diminuendo, two horses blues, Saint Peter blues, kantylena, blues tramwajowy, chanson, villa-tabacco-nella, fish and blues, tango, smok i wiosna, Szewczyk i Smok, smoczy sen, jesionka, night and blues, cholerniec, oddam za bezcen tytuł z puentą, oktober, villanella insula, villanella frigida, chili blues, sakramencki blues, zimowe wino, blues w barze Paradise, paradise, kwity, bluebezsens, Niebiański Klub Bluesowy „Zaświaty”, chłodnienie, smocza zima, Wiatr i czarownica, Mikołaj, Myszobajka dla Mani – ciąg dalszy, Myszobajka dla Mani, romans jesienny, wlokę się przez dni jesienne, blues zaduszkowy, chronometr – cinque stagioni, i po co mi to było, kalejdoskop próżni, sennienie, jarzębiniak, kobiałka z bluesem, offertorium, malowanie czasu, blues za obola, ultimatum blues, z pewnością, klątwiec, pewnego dnia, krakowski gniotek z łokciami w tle – czyli przewodnik po mieście, niewymierność, non-sentimental blues, Agitobabologia, beztwarz, babolandia, pantomima, akwamaryn, nieskończeniec, Chałą marsz, bajdurka, miód i melisa, do diabła z liryką, pejzaż na dwie smugi w jesiennym zaokniu, Pergola, zdrowie panie Juluś, tarnina, blues testamentalny, wesele niewyspiańskie, jak zazwyczaj, antyśpiewajka z elementami w tle*, zaśpiewajka, la volta, step nieakermański, wkręcanie w dzień zaczyna się od kawy, alhambra, kroplomierz, drzeworyt, uletniość, kadr, wrześniowość, przekichaniec, jesienny banał z podszewką, blackhat club, jesienny banał bez podszewki, blackhat, wrzeszczeć pod mostem, villanella z zielonym tłem, kluczenie, walkabout blues, i tylko ptaki, ballada o imponderabiliach, bajka o puchatym słoniu, tryptyk – zima, tryptyk – jesień, tryptyk – lato, lot nad rzeką Lete, nakarmić wiatr, skrawki, λυρικό ταξίδι – liryczna podróż, rozświetlanie, listnienie, awruk – contrafactum, awruk* i Safo, memory, hyde park story, miejsce końca, bieda blues, sceneria, obsydian, samowolka, w ostateczne brnę na ugiętych nogach, blues przedszkolaka, zawczoraj, rondo kapelusza z woalką, fuck’n blues, wiosenna rymowanka nieambitnie wciśnięta w wersy, sen jest niczym tylko…, byleby blues, song debilki, lunapark, rondeau, codzienny blues, green grass blues, summertime, thanatos, przy kominku, kręgi, dialog, rzecz o swobodnym tworzeniu – contrafactum, infinita, kauzyperda blues, ściśle według przepisu, zimowy blues, przedwiośniec, mewa,

Terms of use | Privacy policy | Contact

Copyright © 2010 truml.com, by using this service you accept terms of use.


contact with us






Report this item

You have to be logged in to use this feature. please register

Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.    Polityka Prywatności   
ROZUMIEM
1